Reklama

Janowskie Święto Ziół (film) (galeria)

Pod patronatem Wójta Gminy Janów Podlaski - Leszka Chwedczuka, na Placu Partyzantów, wczoraj, 22 sierpnia, odbyło się wydarzenie pod nazwą "Janowskie Święto Ziół". Organizatorem wydarzenia był Gminny Ośrodek Kultury w Janowie Podlaskim z dyrektor Renatą Kaczmarek. W przemówieniach okolicznościowych podkreślano, że święto ziół jest kontynuacją projektu z 2020 roku kiedy to zaproszono mieszkańców i turystów na pierwsze tego typu wydarzenie. Wtedy odbywało się ono na błoniach Janowskiego Zamku. Wczoraj natomiast, na centralnym placu miejscowości, odnowionym, odrestaurowany, przebudowany i z przepiękną fontanną.

Podczas święta ogłoszono konkurs na Najpiękniejszy Bukiet z Ziół. Zgłoszono 9. propozycji. Fundatorem nagród była Gminna Biblioteka Publiczna w Janowie Podlaskim z dyrektor Iwoną Lipińską. Zainteresowanie i pytania od publiczności wzbudził wykład Anny Chalimoniuk (GOK Janów Podlaski) o ziołach jako przyprawach w kuchni. Wykładowczyni zaprezentowała kilkadziesiąt ziół, komponentów z ziół, części roślin, nasion, ziaren i owoców które podczas kuchennych domowych rewolucji nie tylko pozytywnie a nawet zaskakująco wpłyną na smak potraw, ale też przysłużą się do poprawy stanu zdrowia i samopoczucia osób stosujących podane rozwiązania. Młodsi i starsi mieli możliwość przygotowania własnych porcji ziołowych produktów.

Gościem specjalnym Janowskiego Święta Ziół był Mariusz Szwed, finalista 3 sezonu Master Chef. Z zamiłowania myśliwy, zawodowo prowadził swego czasu aż trzy lokale z kuchnią azjatycko-wietnamską. Sam potrafi przygotować ponad sto dań tej kuchni, ale kocha także kuchnię śródziemnomorską, owoce morza oraz kuchnię polską. Uwielbia steki i burgery. – Dziś na oczach gości Święta Ziół w Janowie Podlaskim, przygotujemy wraz z moimi pomocnikami, gulasz z piersi kurczaka, z podsmażaną cebulą, papryką, kaszą kuskus i doborem receptury ziół jako doprawienie smaku potrawy. Ogromna nasza patelnia pomieści około pięciuset porcji. Założę się, że znikną w mgnieniu oka a kolejka ustawi się na długość całego placu. – zachęcał Chef Mariusz Szwed. I miał rację. Każdy kto założyłby się z mistrzem kucharskim o smak, o zainteresowanie, o ilość powstałego gulaszu i o to, że gulasz zniknie w ciągu kilku minut, zakład by przegrał. Smakołyk rozszedł się w trymiga.

Na scenie zaprezentowały się młode, szlifowane przez instruktorów, gwiazdy wokalne, solo i w zespołach. Takimi dopiero wchodzącymi w świat wielkich festynów, świąt i pikników podczas których mile widziane jest urozmaicenie programu śpiewem i muzyką, dostarczającymi wrażeń publiczności, byli m.in.: Michalina Żuk, Bartłomiej Klimczuk, Kinga Łyczewska (wszyscy pod opieką Piotra Kulickiego i Gminnego Ośrodka Kultury w Janowie Podlaskim), Bartłomiej Juszkiewicz, Dominika Stolarek, Zuzanna Bożyk (wszyscy pod opieką Krzysztofa Olesiejuka i Gminnego Centrum Kultury w Konstantynowie)

Były też koncerty zespołów wieloosobowych, z wieloletnim stażem działalności, sukcesami powiatowymi, wojewódzkimi i ogólnopolskimi. Takimi zespołami na scenie Janowskiego Święta Ziół były m.in.: Zespół Ludowy „Podlasianki” z Rokitna, z kierownikiem zespołu Jadwigą Dawidziuk, Oliwia Spychel z Leśnej Podlaskiej, stypendystka prezydenta i marszałka, utalentowana solistka muzyki ludowej granej na skrzypcach, Zespół „Śpiewam bo lubię” z Łomaz, z szefem zespołu Arkadiuszem Saczukiem, Zespół Śpiewaczy „Korniczanie” ze Starej Kornicy z kierownikiem Anną Szpura i przy akompaniamencie akordeonisty Henryka Mułenko, Zespół Ludowy „Pawłowianki” z kierownikiem Danutą Gryglas, ciekawostką jest to, że zespół jest tuż przed finałem 55. Ogólnopolskiego Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym, do którego się zakwalifikował. „Pawłowianki” powalczą o najwyższą lokatę i uznanie podczas Festiwalu już 28 sierpnia! Trzymamy kciuki. I na finał Zespół „Melizmat” z Konstantynowa. Nostalgicznie, szlagierowo, znane i odkurzone przeboje śpiewane i znane przez wszystkich.

Oblegane były warsztaty wykonywania świec z wosku pszczelego prowadzone przez Pasiekę Nadbużańską i jej właściciela Andrzeja Urbanowicza z małżonką. Wieloletnie, pokoleniowe właściwie doświadczenia pracy – współpracy z pszczołami, rodzinami pszczelimi przynoszą i wiedzę i satysfakcję i różnego rodzaju pożytek dla otoczenia i zainteresowanych zdrowymi, ekologicznymi produktami osób. Podobnie było podczas prowadzonych w trakcie Święta warsztatów z wykonywania kosmetyków z ziół. Tylko i wyłącznie naturalne produkty, rośliny i ich pochodne, witaminy i minerały, wszytko pod czujnym i fachowym okiem Barbary Kamińskiej.

Wydarzenia nie byłoby gdyby nie znacząca pomoc sponsorów, i tu wymienić należy i podziękować osobom i firmom: Kazimierz Mikołajczak PPH Mika Janów Podlaski, Jerzy Łaski UBIT Usługi Budowlane i Transportowe Biała Podlaska, PPHU Transbet Mariana Wojtiuka Biała Podlaska i Przedsiębiorstwo Wielobranżowe Komunalnik z Białej Podlaskiej.

Tegoroczne Święto Ziół to już druga edycja imprezy, która na stałe wpisała się do kalendarza uroczystości gminy Janów Podlaski. Wydarzenie, które po raz pierwszy odbyło się na zrewitalizowanym skwerku słynącym z niezwykle zdobnej fontanny, przyciągnęło licznych amatorów wyrazistych, pachnących ziołami, smakołyków.

Patronem imprezy, której tematem przewodnim były zioła i ich nieocenione właściwości smakowe i zdrowotne, był wójt Leszek Chwedczuk. Tłumacząc potrzebę podtrzymywania tradycji zielarskiej, wyraził przekonanie, że obecnie trudno się obyć bez tych aromatycznych darów natury. – Zioła są z nami obecne odkąd jesteśmy na tej planecie. Korzystamy z nich w medycynie i kuchni, w związku z tym trzeba je propagować. To są naturalne rzeczy, które nikomu nie zaszkodzą, a wręcz mogą pomóc. Wychodzimy naprzeciw mieszkańcom, by zobaczyli, co ciekawego jest na rynku. Jest z nami wielu lokalnych wystawców, którzy prezentują własne wyroby spożywcze – przybliżył ideę świętowania wójt gminy Janów Podlaski Leszek Chwedczuk dodając, że po roku pandemii nadszedł najwyższy czas na to, by wyjść z domu i wspólnie się spotkać.

Zioła były obecne od starożytności w naszym życiu, któremu dodają pikanterii i niesamowitego smaku – zauważyła Renata Kaczmarek, dyrektor janowskiego ośrodka kultury. Tezę tę potwierdził finalista trzeciego sezonu Master Chef Mariusz Szwed, który tego dnia przygotował na ogromnej patelni 500 porcji naszpikowanego ziołami kurczaka z kaszą kuskus. – W mojej kuchni występują wszystkie zioła. Uwielbiam ziele angielskie i gorczycę. Każde zioło ma jakieś swoje zastosowanie. Nie wyobrażam sobie flaków bez ziela angielskiego, dobrej baraniny bez estragonu, rosołu bez świeżego lubczyku – wymienia mistrz kulinariów Mariusz Szwed, którego w każdy weekend można spotkać w różnych miejscowościach, gdzie przygotowuje masowe poczęstunki. Jak wyjaśnia, ratując się przed kryzysem epidemicznym, zrezygnował z prowadzenia trzech warszawskich lokali i obecnie pracuje głównie w terenie.

Impreza odbyła się w centrum Janowa Podlaskiego, na odnowionym skwerku, na którym znajduje się m.in. zjawiskowa fontanna z końmi, jako motywem przewodnim. – Odnowiliśmy w tym roku skwerek i każdy, kto do nas przyjeżdża, jest pełen podziwu, bo to centrum nabrało teraz smaku. Jest to piękne miejsce, w którym wiele osób spotyka się, można przyjść i posiedzieć. Myślę, że poprzednie oceny związane z betonowym placem, które wcześniej były formowane, nie były do końca trafione. Teraz jest to miejsce, gdzie będziemy mogli organizować imprezy jak ta dzisiejsza, czy też, ze względu na zlokalizowane wokół fontanny pomniki, uroczystości o charakterze państwowym – zauważa włodarz gminy

materiał: Radio Biper Janów Podlaski
tekst: Leszek Niedaleki
film: Biper TV
zdjęcia i opracowanie: Gwalbert Krzewicki

 

 

Zobacz galerię zdjęć:

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Wyślij tweeta
Share on email
Wyślij e-mailem

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Czytaj więcej o:

Reklama

Reklama

Zobacz podobne artykuły

Reklama