Reklama

Biała Podlaska: Sprzątanie po poprzedniej władzy – 9 miesięcy dla stadionu (film)

Połączone komisje Rady Miasta Biała Podlaska pod przewodnictwem Mariusza Michalczuka i Marcina Izdebskiego w obecności przewodniczącego Bogusława Broniewicza oraz prezydentów: Michała Litwiniuka i Macieja Buczyńskiego oraz piłkarzy, kibiców i działaczy sportowych zebrali się dziś aby wytyczyć mapę drogową budowy stadionu.

Kukułcze jajo…
… jakie pozostawili w spadku poprzednicy. Dziś to oni najgłośniej krzyczą o budowie stadionu bo jest niezbędny. Zgadza się jest niezbędny i jest potrzebny. Prezydenci zadeklarowali, że w marcu 2020 roku budowa stadionu wystartuje w przetargu. Na pewno jednak nie będzie to mega inwestycja za kredyt jaką proponował poprzedni prezydent i optowała za tą inwestycją stara Rada Miasta z której to jedynie Wojciech Sosnowski nie poparł tak horrendalnie kosztownej i nie przemyślanej inwestycji.

Bulwersujący temat
Budowa stadionu to temat oczekiwany i bulwersuje wiele środowisk. Nie tylko piłkarze i kibice czekają na rozwiązanie sprawy. Czekają też zwykli mieszkańcy Białej Podlaskiej których sport niewiele interesuje, a tych jest znaczna większość. Znacznie więcej jest mieszkańców oczekujących na nowe drogi, chodniki, lampy drogowe czy na bardziej potrzebne od stadionu – nowe połączenie mostowe przez rzekę Krznę. Jest jeszcze jeden aspekt o którym nie pomyśleli pomysłodawcy wielkiej inwestycji w celu kupienia sobie głosów wyborczych, aspektem tym są pieniądze.

Duszono cztery lata miejskie inwestycje by wybudować jeden stadion?
Dziś jasno i wyraźnie powiedziane zostało, że ewentualna dalsza kontynuacja budowy stadionu w zaproponowanej formie (dodajmy, że do dziś dnia nikt do końca nie wie i nie wiedział w jakiej formie miałaby ona wyglądać, już dużo wcześniej wiadome było, że nie ma pełnych planów budowlanych a każdy kolejny etap wyrysowywany był i otrzymywał zgodę na realizację „bo jakoś to będzie”) pociągnęłaby za sobą wielomilionowe koszty. Prezydent Michał Litwiniuk stwierdził jasno i wyraźnie: budowa stadionu wiązała się z kredytami. Kredytami nie małymi. Praktycznie podwoiły by one obecny dług miasta. Zadać można jedynie pytanie, czy tandem byłych prezydentów Stefaniuk – Chodziński po to dusili miejskie inwestycje przez cztery lata swoich rządów aby zmniejszyć długi – czy oczywiście mocno się chwalono – jednocześnie zrzucając winę za zadłużenie miasta na prezydenta Andrzeja Czapskiego – aby potem wpakować Białą Podlaską w jeszcze większe długi na rzecz budowy stadionu. Dziś nikt tego już nie wyjaśni i nikt do narażenia skarbu miasta na straty się nie przyzna. Zresztą sam radny Adam Chodziński poprosił: – Nie wracajmy do tego co było.

Więc nie wracamy.

 

Mam nadzieję, że dzisiejsze spotkanie zakończymy konkluzją i wnioskami. Wiedzą co dalej ze stadionem. – deklarował Mariusz Michalczuk.

Dziś zebrali się wszyscy którym na sercu leży dobro bialskiej piłki. Ale też dobro całego miasta Biała Podlaska które chce się rozwijać w sposób zrównoważony i ze zrozumieniem wszystkich, szerokich potrzeb mieszkańców miasta. Przypomnę, byłem zmuszony odstąpić od umowy z niesolidnym wykonawcą. Podjął się budowy I i II etapu stadionu będąc nieprzygotowanym. W skutek swoich zaniedbań i nie realizowania wynikających z umowy obowiązków narażał Białą Podlaską na straty. Zachowałem się jak odpowiedzialny gospodarz. Nie jesteśmy jedynym samorządem który zmierzył się z kłopotem współpracy z firmą. W podobnej sytuacji jest Bytom i Busko Zdrój. Po odstąpieniu od umowy miałem obowiązek wykonać inwentaryzację. Po to aby uchronić budżet miasta przed ewentualnymi wysokimi roszczeniami niewspółmiernymi do stopnia zrealizowanych na miejscu budowy robót. Inwentaryzacja pozwoliła na dokładne rozliczenie się z podwykonawcami którym firma S-Sport nie zapłaciła za wykonane prace. My to zrobiliśmy. Większość z tych firm to bialscy przedsiębiorcy. Inwentaryzacja trwała. Ale to były trudne prace i trwać musiały. Pierwszy efekt to wybronienie miasta przed próbą wyłudzenia 561 tysięcy złotych, które podwykonawca wycenił na 27 tysięcy złotych. Inwentaryzacja pozwala nam dziś przystąpić do dalszych prac nad koncepcją stadionu. – mówił prezydent Michał Litwiniuk.

Jaka to koncepcja:
– stadion w dotychczasowym miejscu.
– bardzo dobrej jakości murawa, nawadniana i podgrzewana z dobrej jakości oświetleniem (w projekcie za ponad 40 mln złotych zapomniano o tym).
– wybudowanie hali sportowej dla ZSZ nr 1 Ekonomik.
– trybuna na ok. 1.500 miejsc.
– zaplecze szatniowe i organizacyjne.

Problemem jest koszt budowy stadionu w dotychczasowym zakresie. Umowa z firmą S-Sport opiewała na kwotę ponad 40 milionów złotych. Miały być za to zrealizowane dwa z czterech etapów budowy zaprojektowanej areny. W celu spięcia budżetu na ten cel (prezydent Dariusz Stefaniuk – dop. red.) przedstawił projekt budżetu na 2019 rok z 27 milionów zł kredytu. Oraz w Wieloletniej Prognozie Finansowej na rok 2020 kolejne 25 milionów zł kredytu. Proponowano więc w ciągu dwóch lat zwiększenie zadłużenia Białej Podlaskiej z 69 milionów zł o kolejne 52 miliony zł (łącznie 121 mln zł – dop. red.). Same koszty obsługi tego zadłużenia liczone są w kolejnych milionach złotych rocznie. Czy dziś odpowiedzialne byłoby wobec tylu wyzwań społecznych przed którymi stoi miasto Biała Podlaskiej takie zadłużanie w związku z marzeniem o realizacji tak imponującej inwestycji służącej tylko jednemu środowisku. Przed nami absorpcja środków unijnych na lata 2021 – 2027, w mieście jest ponad 200 kilometrów dróg, w tym ponad 40 kilometrów to wciąż drogi nieutwardzone. Na te realizacje mieszkańcy wciąż sukcesywnie oczekują. – dodaje Litwiniuk.

Podjąłem decyzję o rozwiązaniu umowy z S-Sport kierując się dobrem mojego miasta. Kochając piłkę nożną i chcąc mieć komfort rozgrywania meczów w Białej Podlaskiej chcemy zrealizować inwestycję stadionową ale nie możemy zapominać o tym, że miasto potrzebuje rozwoju zrównoważonego. Dziś wiemy, że budowa stadionu w zapoczątkowanej formie okazała się być nierealna, w dodatku powierzona firmie która do tak wielkiego przedsięwzięcia była kompletnie nie przygotowana. – konkluzja wypowiedzi prezydenta Michała Litwiniuka.

– Naszą konkretną propozycją jest deklaracja budowy stadionu. Murawy boiska łącznie z trybuną zapewniającą spełnienie wymogów pod mecze drugo-ligowe. Dodatkowo deklarujemy budowę hali sportowej dla Ekonomika i miejsc parkingowych. To są konkrety które chcemy realizować. Już na najbliższej sesji Rady Miasta zaproponujemy radnym podjęcie uchwały – przekazania pieniędzy – na budowę w ciągu dwóch najbliższych miesięcy parkingów. Służyłyby one nie tylko piłkarzom i kibicom ale też pracownikom szkoły, uczniom ale i pracownikom ARiMR i Hotelu Podlasie. Czekamy już na koncepcję i dokumentację budowlaną. Zakładamy, że czas na te prace zajmie nam około dziewięciu miesięcy. W marcu 2020 roku budowa stadionu wraz z zadeklarowanymi przez nas elementami będzie już gotowym projektem na podstawie którego przystąpimy do przetargu na realizację inwestycji. – podsumowuje wiceprezydent Maciej Buczyński.

Całość materiału z konferencji łącznie z wypowiedziami radnych i przewodniczącego Broniewicza oraz odczytaniem petycji kibiców oraz ich głosami w materiale filmowy.


materiał: Radio Biper Biała Podlaska
tekst: Leszek Niedaleki
film: Małgorzata Mieńko
zdjęcia i opracowanie: Gwalbert Krzewicki

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Wyślij tweeta
Share on email
Wyślij e-mailem

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czytaj więcej o:

Reklama

Zobacz podobne artykuły

Reklama