Janów Podlaski: Nieprawidłowości w Stadninie ciąg dalszy. Zawiadomienie do CBA

Posłanka Joanna Mucha (PO) wystosowała pismo do CBA w sprawie podejrzenia o działania korupcyjne członków zarządu stadnin koni w Michałowie i Janowie Podlaskim. 

Jak czytamy w piśmie obawy etyczne i prawne budzą “bezkosztowe” lub bardzo niskie koszty podróży służbowych członków zarządów stadnin. Jako przykład posłanka podaje m.in. wyjazd SK Michałów do Paryża w 2017 roku, który kosztował 1136 zł czy wyjazd w 2018 roku do Sharjan w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, który kosztował delegacją jedynie 745,73 zł (koszt diety). Na pytania posłanki o źródło współfinansowania m.in. tych wyjazdów Jan Ardanowski – minister rolnictwa i rozwoju wsi odpowiedział w obu przypadkach tak samo: “Spółka pokryła jedynie koszt diety. Spółka nie posiada informacji, kto pokrył pozostałe koszty”. Zdaniem posłanki informacje te “mogą wskazywać na finansowanie podróży przez inne podmioty i mogą mieć charakter korupcyjny”.

Inna zagadkowa sprawa poruszona w piśmie do CBA dotyczy dzierżawy klaczy Pingi należącej do Stadniny w Janowie Podlaskim. Klacz ta na podstawie umowy ze stadniną Al Jawza Stud miała wrócić do Janowa w lutym 2016 roku. Jak informowano umowa dzierżawy została przedłużona do maja 2016 za ten dodatkowy okres dzierżawy stadnina miała dostać 75 000 euro. Stadnina Al Jawaza Stud zapewnia, że środki te przelała. Na pytanie do ministra Ardanowskiego czy środki te wpłynęły na konto stadniny, Rafał Romanowski – podsekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi odpowiada: “na podstawie wyjaśnień nadesłanych przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa informuję, że Stadnina Koni Janów Podlaski sp. z o.o. nie otrzymała kwoty dodatkowego przychodu w wysokości 75 tysięcy euro z tytułu zapisów aneksu do umowy na dzierżawę klaczy Pinga”. Według posłanki Muchy zachodzą w związku z tym podejrzenia o przywłaszczenie wyżej wymienionej kwoty przez członka zarządu stadniny odpowiedzialnego za dzierżawę klaczy.

Posłanka Mucha w piśmie zwróciła również uwagę na tajemniczy wzrost wydatków SK Michałów na działania promocyjne stadniny. Jak podaje w 2016 roku koszta te wynosiły 60 079,07 zł a w 2017 roku promocja stadniny kosztowała już 346 559,30 zł. Głównym beneficjentem wydatkowanych środków był niejaki Simone Leo. Na interpelację posłanki skierowaną ponownie do ministra Ardanowskiego w sprawie umów z tym Panem Ministerstwo początkowo odmawiało odpowiedzi. Po kolejnych próbach uzyskania odpowiedzi w tej sprawie minister Ardanowski odpowiedział w końcu, że Pan Simone nie pełni w stadninie żadnej funkcji i nie jest w niej zatrudniony. Z kolei na zapytanie z września 2018 roku w sprawie tej osoby i jego powiązania biznesowego ze stadninami koni w Michałowie i Janowie Podlaskim, minister udzielił odpowiedzi, że Pan Simone Leo był jednak związany trzema umowami cywilno-prawnymi ze Stadniną Koni w Michałowie w latach 2017 i 2018. Dwie pierwsze umowy opiewały kolejno na kwoty 37.050,00 Euro i  8.600 Euro a w przypadku trzeciej ostatniej umowy (termin zakończenia 30 września 2018 r.) Ministerstwo zasłania się klauzulą poufności.

Według posłanki Muchy zagadkowe są też zapisy dotyczące warunków dzierżawy koni ze stadnin. Jak informuje w piśmie CBA “są delikatnie mówiąc nieprecyzyjne. Nie zawierają nawet szacunkowych kwot. Dzierżawcy zobowiązują się jedynie do np. umieszczenia konia w ośrodku treningowym (bliżej nieokreślonym) i wystawienia konia na prezentacjach również niewskazanych konkretnie”.

Pełna treść pisma posłanki Joanny Muchy do CBA do przeczytania w linku  >>> LINK<<<

 


materiał: gmina Janów Podlaski
temat: Stadnina koni w Janowie Podlaskim i Michałowie
źródło pisma: Sławomir Jawor, Asystent w biurze poselskim Joanny Muchy
zdjęcie: Jakub(OvO)Sowa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *