Międzyrzec Podlaski po raz kolejny opanowali Templariusze (galeria)

W minioną sobotę 17 marca w Międzyrzecu Podlaskim po raz piąty upamiętniono śmierć ostatniego wielkiego mistrza zakonu templariuszy Jakuba de Molay, który spłonął na stosie w Paryżu 704 lat temu 18 marca 1314 roku. Organizatorem wydarzenia był Zakon Rycerski Ziemi Międzyrzeckiej oraz Miejski Ośrodek Kultury. Dziś kilka słów i galeria zdjęć a już niebawem nasz reportaż filmowy.

Zaczęło się od koncertu zespołu VIATORES w klimacie muzyki średniowiecznej, zabrzmiały piękne chorały pamiętające czasy templariuszy. Następnie oprawiona został msza żałobna za duszę Jakuba de Molay, po której rycerze w asyście chóru kameralnego VIATORES  udali się na Drogę Krzyżową. Ostatnim punktem programu był ciekawy Teatr Ognia w wykonaniu Zakonu Rycerskiego Ziemi Międzyrzeckiej.

Templariusze nie bez przyczyny pojawiają się co roku na ziemi międzyrzeckiej. Źródła historyczne potwierdzają, że Zakon Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona był obecny w naszym regionie w XIII wieku.

Wiemy na pewno, ze templariusze byli obecni w Drohiczynie nad Bugiem, potwierdzają to dokumenty, m.in. akt nadania przez Księcia Konrada Mazowieckiego zamku w Drohiczynie wraz z terenami leżącymi między Bugiem i Nurcem:

“Dań w Babinie anno grat MCCXXXVH, VIIIdus Mart 1237 Konrad książę mazowiecki, za zgodą czterech swych synów nadaje i daruje mistrzowi Hermann i braciom jego zakonu rycerzów Chrystusa, niegdyś Dobrzyńskim (quondam Dobrinensis ordinis) zamek Drohicin i cały okręg ziemi koło zamku leżący, począwszy od środka rzek Buga i Nura, aż do granic Rutenów, nie naruszając w niczem praw tak kościoła mazowieckiego, jako szlachty (…) Zakon ziemie wymienioną trzymać będzie prawem wiecznem dziedzicznem, a jako służący Chrystusowi, bronić powinien lud chrześcijański od natarczywości pogan. Mistrz Hermann ze swej strony, z braćmi zakonu zaręczył nam i naszym synom, a mianowicie księciu mazowieckiemu przestrzeganie prawa Patronatus; przyrzekł oraz ziemię mazowiecką, wraz z nami i ze wsparciem otrzymanym od własnych poddanych, bronić przeciw wszystkim napastnikom; atoli przeciw heretykom Prusakom i dalszym nieprzyjaciołom wiary chrześcijańskiej, sami bracia osobiście walczyć będą powinni. My nawzajem zobowiązaliśmy się bronić rzeczonej ziemi Drohicin od nieprzyjacielskich natarczywości. Prócz tego, rzeczeni bracia uroczyście zobowiązali się, nie lokować na ziemi Drohickiej nikogo z możnych (neminem potentium) ku naszej szkodzie i uciskowi, ani tej ziemi ustępować, przodować, zamieniać, darować, lub jakkolwiek przelewać na kogo, bez naszej zgody i rady”.

W regionie drzemie również kilka zagadek związanych z zakonem. O jednej z nich pisaliśmy m.in. w materiale o >> kamiennych babach na Podlasiu << Jedna z legend mówi bowiem o ukrytym skarbie w okolicy głazu stojącego w Wskrzeszeniach na rozdrożu dróg, na którym wyryty jest, jak przypuszczają niektórzy właśnie krzyż templariuszy.

Organizatorzy corocznego wydarzenia w Międzyrzecu Podlaskim, za cel stawiają sobie propagowanie historii oraz kultywowanie pamięci o zakonie. Dość liczne zainteresowanie wydarzeniem może świadczyć o tym, że ta misja ta udaje się z powodzeniem.

 

 


materiał: Radiobiper Międzyrzec Podlaski
zdjęcia: Małgorzata Mieńko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *