Reklama

Chotyłów: Odsłonięcie muralu na budynku szkoły podstawowej (film) (galeria)

25 września społeczność Chotyłowa oraz Szkoły Podstawowej im. T. Kościuszki w Chotyłowie wraz z przybyłymi gośćmi i sympatykami sołectwa i placówki świętowała odsłonięcie wielkogabarytowego muralu zdobiącego jedną ze ścian budynku. Mural upamiętnia nie tylko patrona szkoły, ale też ważne dla sołectwa Chotyłów wydarzenia. Na uroczystość zaprosili wójt gminy Piszczac Kamil Kożuchowski, sołtys Chotyłowa Ewa Lipowiecka oraz dyrektor ZPO w Chotyłowie Magdalena Artecka.

Mural znajdujący się na ścianie szkoły w Chotyłowie przedstawia ważne dla miejscowości i jej mieszkańców wydarzenia. Znajdujemy na nim sylwetkę Tadeusza Kościuszki, patrona placówki, budynek miejscowej stacji PKP oraz parowóz – symbol kolei powstałej tu w 1866 r., wspomnienie cegielni (piec i koleba) założonych po roku 1870 na zauważonych podczas budowy linii kolejowej pokładach gliny oraz piękne lasy otaczające sołectwo.

Zamysłem powstania muralu było ocalenie od zapomnienia historycznych chwil dla Chotyłowa, ale też przyozdobienie budynku, który niedawno został poddany termomodernizacji. – Mural był częścią większego przedsięwzięcia jakim był termomodernizacja budynku. Została m.in. wykonana nowa elewacja, wymiana okien, malowanie wewnętrzne i wymiana oświetlenia – przybliża szczegóły dyrektor Magdalena Artecka. – Trzeba było zdobyć dużo pieniędzy, by tę termomodernizację przeprowadzić. Dzięki bardzo dobrej współpracy rady gminy udało się to zrobić, za co bardzo dziękuję. Za kwotę 1,2 mln złotych, przy dofinansowaniu 830 tys. złotych, budynek został docieplony, zostały wymienione okna, elektryka i oświetlenie. Docieplone zostały fundamenty, założona jest też fotowoltaika – uzupełnia informacje wójt Kamil Kożuchowski. – Ściana, na której powstał mural była dotknięta zębem czasu. Chcieliśmy ją poprawić. Miał powstać mural, a okazało się, ze będą pieniądze na termomodernizację. Wstrzymaliśmy więc mural i szkoła została wyremontowana, a sam mural stał się wisienką na torcie.

W skład Zespołu Placówek Oświatowych w Chotyłowie wchodzi szkoła podstawowa oraz przedszkole samorządowe. Obecnie w placówce uczy się stu uczniów i czterdziestu ośmiu przedszkolaków. – Słyniemy z konkursów recytatorskich, gdyż mamy ogromne osiągnięcia na skalę wojewódzką i ogólnopolską, m.in. pod patronatem Kuratora Oświaty. Chwilowo zawiesiła swoją działalność grupa teatralna Fame, która ma na swoim koncie dziesięć musicali. Jesteśmy więc bardzo artystyczni – zauważa dyrektor Artecka.

Pomysł na mural zrodził się około dwa lata temu. – Pomysł na mural pochodzi od sołtys wsi Ewy Lipowieckiej. Wielokrotnie na spotkaniach z radą sołecką i wójtem zawsze mówiła, że jej marzeniem jest, by na budynku szkoły powstał mural związany z historią Chotyłowa, mianowicie z kolejnictwem, nadleśnictwem, cegielnią, czyli wizytówkami naszej miejscowości. To marzenie spełniło się. Wspólnie braliśmy udział w doprowadzeniu przedsięwzięcia do końca. Twórcą projektu podstawowego na kartce byłyśmy ja i pani sołtys, później fachowcy pomogli ten projekt obrobić, a ostatecznie zajęła się tym firma wykonująca mural – wyjaśnia Magdalena Artecka.

Dwa lata temu zrodził mi się w głowie pomysł, by na jednej ze ścian szkoły, która jest zupełnie pusta, powstał mural. Obraz nie jest przypadkowy, przyczynia się do ocalenia od niepamięci mocno odległych, ale znaczących dziejów naszej miejscowości. Bardzo się cieszę, bo to cała historia powstania Chotyłowa. Zaczęło się od kolei w 1866 r., stąd parowóz, a w tym samym roku poszły pierwsze tory przez Chotyłów – przybliża szczegóły sołtys wsi Chotyłów Ewa Lipowiecka. – Jak budowali tory to zobaczyli, że tu są duże pokłady gliny i około roku 1870 zaczęły powstawać pierwsze cegielnie. W okresie międzywojennym mamy trzy większe cegielnie. Pierwsza przy ulicy Kłodzkiej i Gwarnej, która przetrwała do 1945 r. Zostały wtedy zniszczone mury i komin, Żyd Zelman odrestaurował ją, ale okazało się, że pokłady są tak małe, że nie ma co dalej zajmować się tam produkcją. Drugiej cegielni elementy mamy na muralu, czyli piec i koleba. To cegielnia, która dotrwała i produkowała do 1978 r. Powstała w 1925 r., a po II wojnie światowej została upaństwowiona. W 1978 r. Lubelskie Przedsiębiorstwo Ceramiki Budowlanej zdecydowało, że ma przestarzały sprzęt i cegielnia przestała istnieć. Powstała Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna, która pracowała na 180 hektarach ziemi, ale zajmowała się zupełnie czym innym. Jeszcze troszkę próbowała produkować, ale cegła była tak słabej marki, że w 2012 r. zakończono działalność. Nadmieniam, że w pierwszych latach cegła chotyłowska była znana na cały powiat. Na muralu widzimy też Nadleśnictwo Chotyłów i lasy. Większość lasów nas otaczających to drzewa sosnowe.

 

 

materiał: Radio Biper Gmina Piszczac
zdjęcia: Gwalbert Krzewicki
film: Mariusz Maksymiuk
opracowanie: Anna Ostapiuk

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Wyślij tweeta
Share on email
Wyślij e-mailem

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj więcej o:

Reklama

Artykuł sponsorowany >>

Reklama

Zobacz więcej z tych samych kategorii

Reklama