Reklama

Powiat: Tuczna: Mieszkańcy biorą sprawy w swoje ręce. Rada Powiatu dorzuca kasę na przebudowę drogi

Radne Gminy Tuczna: Agnieszka Skwierczyńska i Maria Falkiewicz, oraz Piotr Pietkiewicz, leśniczy, mieszkaniec Gminy Tuczna pojawili się jako goście sesji Rady Powiatu w dniu 20 września. Wystąpili w imieniu mieszkańców Tucznej z prośbą o zabezpieczenie przez Powiat Bialski środków na przebudowę drogi Tuczna - Ogrodniki - Międzyleś. Rada jednogłośnie podjęła uchwałę akceptującą zwiększenie planu finansowego na realizację przebudowy drogi. W trakcie wywiązała się jednak dyskusja. Konkluzja? Czy deszcz rządowych pieniędzy zamiast pomóc w rozwoju gmin i miast jednocześnie nie rozłoży finansów Powiatu Bialskiego. Tanio już było. Coraz chętniej też radni patrzą na ewentualne dalsze nieuniknione kredyty i zadłużanie się powiatu. Bo jak nie teraz to kiedy?

10. razy więcej niż szacowano!
Gmina Tuczna dostała dofinansowanie w kwocie 7. milionów 600. tysięcy złotych z Polskiego Ładu na przebudowę ww. drogi. Szacowano, że inwestycja nie pochłonie więcej jak 8. milionów złotych. W takim wypadku i gmina i powiat zrzuciliby się po 200. tysięcy złotych. Przeprowadzony przetarg wykazał, że najniższa oferta wykonania przebudowy drogi jest o 3. i pół miliona złotych wyższa niż planowano w kosztorysie. Łączna kwota po przetargu to ponad 11. milionów 521 tysięcy, 274 złote. Powiat Bialski w trybie pilnym musiał więc znaleźć dodatkowe ponad 1. milion 800. tys zł. Łączna kwota zabezpieczenia realizacji przedsięwzięcia po stronie powiatu sięga obecnie sumy ponad 2. milionów 22. tysięcy złotych.

Mieszkańcy Gminy Tuczna działają skutecznie
Przybyliśmy z prośbą o pomoc w przebudowie drogi 1051L. Przeznaczenia środków z budżetu powiatu na zabezpieczenie wkładu własnego zabezpieczającego koszty przebudowy drogi. Mamy świadomość, że są to duże środki a powiat ma wiele potrzeb. Stan drogi jest bardzo zły. Gmina sama sobie nie poradzi z jej przebudową. – mówił Piotr Pietkiewicz, leśniczy, mieszkaniec Gminy Tuczna.

Droga ta nie potrzebna jest tylko Wójtowi, ale i nam, mieszkańcom, dlatego tutaj dziś jesteśmy. Obejmując urząd Starosty, starosta Mariusz Filipiuk odwiedził Gminę Tuczna. Po obejrzeniu stanu dróg, starosta jako pilną, złożył obietnicę przebudowy drogi Ogrodniki – Matiaszówka i słowa dotrzymał. Jesteśmy przez to ośmieleni zwrócić się ponownie do Starosty Filipiuka i do Rady Powiatu z prośbą, w imieniu mieszkańców Gminy Tuczna o zabezpieczenie w budżecie Powiatu Bialskiego środków na wkład własny. – dodawał Piotr Pietkiewicz.

Zapraszam Starostę Bialskiego na zebranie sołeckie do Ogrodnik. Będzie miał Starosta możliwość przejechać się do nas drogą o której mowa a która jest obecnie w tragicznym stanie. – mówiła Maria Falkiewicz, Radna Gminy Tuczna reprezentująca miejscowość Ogrodniki.

Nasza gmina jest ponoć najbiedniejszą gminą w powiecie. Z zaniedbanymi drogami gminnymi jak i powiatowymi. Jedna z dróg powiatowych która przebiega przez miejscowość Tuczna, jest najważniejszą drogą do przejścia granicznego w Sławatyczach. Droga jest w opłakanym stanie. W imieniu mieszkańców i moim własnym proszę Zarząd Powiatu i Radę Powiatu o pomoc w remoncie nawierzchni drogi. – mówiła Agnieszka Skwierczyńska, sołtys Tucznej i radna Rady Gminy Tuczna.

Radny Tomkowicz: Chcę deklaracji od Starosty
– Na początek zdziwienie. Treścią uchwały. Przecież ona dotyczy budżetu 2023 roku. Na komisjach wyjaśniono jednak dlaczego jest zasadnie jej podjęcie. Popieramy ją. Przy okazji tej uchwały proszę Starostę Filipiuka, aby zadeklarował, że wszystkie gminy które przejęły drogi powiatowe i mają już zapewnione finansowanie z zewnątrz, że będą realizowane nawet za cenę dodatkowych kredytów wziętych przez Powiat Bialski. Przykład kolejny z Gminy Leśna Podlaska. Tam już trzy drogi uzyskały dofinansowanie z zewnątrz. Okres rozliczeniowy to rok 2023. Tam gdzie już jest dofinansowanie my nie możemy tego zmarnować. – radny powiatowy Marian Tomkowicz.

Radny Sulima: Dlaczego powiat nie otrzymał adekwatnych do potrzeb środków? Bądźmy ostrożni.
– O budowach dróg z dofinansowaniem trzeba powiedzieć prawdę. W ulotkach z powiatu bialskiego z lat 2007 – 2010, dla niektórych być może to odległe czasy, ale w tych latach budowa kilometra nowej drogi kosztowała 250. do 300. tysięcy złotych. Dziś jest tak, że otrzymuje gmina przykładowo 10. milionów złotych z których w porywach da się wykonać 4. kilometry nowych dróg. A i nadal musimy do tego dokładać. Bo kosztorysy i budżet się nie spinają. Radny Tomkowicz zaproponował dyskusję z każdą z gmin i wsparcie każdej z dróg. Dobrze, ale nie przewróćmy przy tym finansów Powiatu Bialskiego. Dziś to wygląda tak, władza daje nam milion ale mówi, że w krótkim okresie czasu masz sam znaleźć drugi milion. Tak to działa. Dodatkowo po 10. milionów złotych otrzymały małe gminy a my jako powiat co otrzymaliśmy? Jakie pieniądze? W jakiej wysokości? Oczywiście możemy obiecywać mieszkańcom wiele rzeczy i staramy się je realizować. Robimy drogi, pomagamy gminom, ale nie bądźmy hura optymistami. Wynikiem tych działań jest potężne zadłużenie samorządu. Nie uważam, żeby budowa dziś dróg za dwa czy dwa i pół miliona w cenie kilometra jest szczęśliwym rozwiązaniem. Tym bardziej, że nadal mówimy w większości o przetargach na rok 2023. Czy będzie taniej? Wątpię. Dlatego proszę, bądźmy jako Rada Powiatu i Zarząd Powiatu ostrożni w tych wydatkach. Gminy przez lata zdołały sobie w większości poradzić ze swoimi drogami, stąd też mamy takie nasilenie działań związanych z drogami powiatowymi na ich terenach. Swoje porobili chcą pomagać nam. To normalne gospodarskie tempo. My jako powiat jednak aż takich ogromnych pieniędzy nawet aby móc zapewnić wkład własny dla wszystkich nie otrzymaliśmy. Ostrzegam przed dawaniem wszystkim którzy przyjdą i to bez żadnej refleksji. – mówił radny powiatowy Marek Sulima.

Radny Tomkowicz: Jak będzie trzeba to weźmiemy kolejne kredyty
– Jestem zaskoczony słowami kolegi radnego Sulimy. Tyle pieniędzy ile obecnie dostały samorządy nie było jeszcze nigdy. To deszcz pieniędzy. I nikt nie woła: daliśmy, dokładajcie drugie tyle. W Polskim Ładzie to 90. procent dofinansowania. Trzeba więc dołożyć po 5. procent przez daną gminą i 5. procent przez powiat. Jak nam brakuje, trzeba wziąć kredyty. Trzeba się zadłużyć bo warto. Mówię to jako wieloletni samorządowiec. Za takie pieniądze nigdy więcej nie zbudujemy dróg. Te pieniądze trzeba docenić i wykorzystać. Nie może być sytuacji, że zostawimy gminy same. Oczywiście, czasami, w zależności od projektu są to większe dokładane pieniądze. W Programie Rozwoju Obszarów Wiejskich trzeba dołożyć 40. procent. Ale dzielimy to również na dwa – na budżet powiatu i budżet danej gminy. Jestem przekonany, że Zarząd naszego powiatu jest świadomy, mądry i na pewno podejmie właściwe decyzje. – uzupełniał wypowiedź radny powiatowy Marian Tomkowicz.

Starosta Filipiuk: Na dzień dzisiejszy zabezpieczamy wszystkie potrzeby. Co będzie za rok czy dwa? Nie wiem
– Nie do końca kolega Tomkowicz ma rację. Z założenia, gdy powstała kosztorys przebudowy czy budowy danej drogi, w momencie kiedy został przygotowany i złożony wniosek na dane dofinansowanie, dodatkowo kiedy otrzymuje się decyzje o dofinansowaniu, następnie ogłasza się przetarg i go rozstrzyga, w każdy z tych etapów mija czas. A czas ostatnimi laty nie jest łaskawy dla inwestorów. Ceny wykonawstwa diametralnie się zmieniają. Przykład drogi w Tucznej której Rada Powiatu udzieliła zabezpieczenia finansowego. W tym przypadku dofinansowanie nie wynosi 95. procent ale po przetargu wartość dofinansowania spadła do około 56. procent wartości kosztorysu przedstawionego przez wykonawcę. I tą pozostałą kwotę, wspólnie z Gminą Tuczna musimy znaleźć. Z założenia, kiedy samorządy przygotowywały się do składania wniosków na realizację tych zadań to kalkulowaliśmy, że wkład samorządu to będzie właśnie te 5. procent. Dlatego też, bardzo chętnie te drogi przekazywaliśmy gminom. I bardzo dobrze, że gminy współpracują z nami w tej kwestii. Dzięki temu udaje się tych dróg z roku na rok budować coraz więcej. Na dzień dzisiejszy, wszystkie gminy które podpisały z nami porozumienia, przejęły drogi powiatowe i same przygotowywały wnioski, powiat w każdym tym przypadku zabezpieczył wkład własny. Ale trudno jest mi powiedzieć, co będzie za rok czy za dwa. Jakie kwoty wtedy przyjdzie nam do tych inwestycji dokładać. Oczywiście, byłoby nierozsądne aby nie skorzystać z tej szansy. Na dzień dzisiejszy żadne z porozumień z gminami nie jest zagrożone. – mówił starosta Mariusz Filipiuk.

Wiceprzewodniczący Rady Powiatu Dragan: Taniej już nie będzie. Czy Rząd zrekompensuje wzrost kosztów?
– Wszyscy spodziewaliśmy się, że przetarg na przebudowę drogi w Tucznej zmieści się w kwocie 8. milionów złotych. Tymczasem po przetargu wyszło około 11 i pół miliona złotych. Decyzję Starosty i całego Zarządu Powiatu, że pomimo skromnych środków, zabezpieczył Powiat Bialski brakujące ponad 2. miliony złotych po naszej stronie wydatkowej, chcę mocno pochwalić. Taniej dróg budować w Polsce już nie będziemy. Ceny paliw, materiałów czy kosztów pracy nie spadną. Więc albo drogi wybudujemy teraz albo one nie powstaną nigdy. Potentaci drogowi zabezpieczyli sobie przy realizacji autostrad i dróg szybkiego ruch zabezpieczenie od Państwa w postaci renegocjacji umowy w granicach do 10. procent wartości inwestycji. My jako samorządy takiej sytuacji nie mamy. Wiem, że na komisji wspólnej Rządu i Samorządu była mowa o tym aby zrekompensować nam, samorządom, środki które zatwierdzano jeszcze w zeszłym roku. Wiadomo co stało się z kosztami. Samorządy nie mogły i nie były wstanie przewidzieć takiej sytuacji którą mamy obecnie. Koszty wzrosły rzędu 30. do 40. procent. Oczywiście, że musimy zapewnić wkłady własne przedsięwzięciom realizowanym przez nasze gminy na naszych drogach powiatowych. Ale musimy też zadbać o to aby nie rozłożyć finansowo Powiatu Bialskiego. – mówił Daniel Dragan, wiceprzewodniczący Rady Powiatu w Białej Podlaskiej.

Uchwałę Rady Powiatu za wyrażeniem zgody na zabezpieczenie wkładu własnego na realizację zadania inwestycyjnego pn. „Przebudowa drogi powiatowej nr 1051L Sławatycze – Tuczna – Piszczac” przyjęto jednogłośnie. Za przyjęciem uchwały głosowało 19. radnych, wszyscy uczestniczący w sesji, nie było głosów przeciwnych ani wstrzymujących się.

Dziękuje wszystkim którzy zaangażowali się w temat dotyczący przebudowy drogi. Przy okazji dyskusji, ważne argumenty przedstawił radny Marian Tomkowicz. To prawda, że gminy przejmują na pewien okres niektóre odcinki dróg powiatowych, właśnie po to aby przyśpieszyć i umożliwić ich remont angażując środki pozyskane przez poszczególne samorządy. Ale nie wyobrażam sobie, że my jako Powiat, właściciel tych dróg, pozostawimy gminy i miasta same z ciężarem kosztów prowadzenia tychże inwestycji. To byłby wstyd. Na drogi powiatowe Powiat powinien dokładać zawsze, oczywiście nie za każdą cenę, ale podejść do tego rozsądnie i po właścicielsku. – podsumował dyskusję Mariusz Kiczyński, przewodniczący Rady Powiatu w Białej Podlaskiej.

Pisaliśmy o pierwszym etapie przebudowy drogi:
Tuczna: Wbili pierwszą łopatę w przebudowę najbardziej zniszczonej drogi w Powiecie Bialskim (galeria) <<==>> LINK

 

 

materiał: Radio Biper Biała Podlaska
tekst, zdjęcia i opracowanie: Leszek Niedaleki

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Wyślij tweeta
Share on email
Wyślij e-mailem

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj więcej o:

Reklama

Artykuł sponsorowany >>

Reklama

Zobacz więcej z tych samych kategorii

Reklama