Reklama

Wisznice: Wiosenna wymiana roślin (film) (galeria)

23 kwietnia w wisznickim parku odbyła się "Wiosenna wymiana roślin", podczas której miłośnicy zieleni mogli podzielić się swoimi sadzonkami, a także wymienić doświadczeniami w ich uprawie i pielęgnacji. O spotkaniu rozmawiamy z inicjatorką akcji Edytą Tymoszuk i organizatorką wydarzenia dyrektor GOKiO Elżbietą Sokołowską.

Uczestnicy „Wiosennej wymiany roślin” przynieśli ze sobą różnorodne sadzonki kwiatów pokojowych i ogrodowych oraz krzewów ozdobnych i owocowych. – Mój syn przyniósł na wymianę jeżynę. U nas się już rozrasta, a to jest silna sadzonka – wyjaśnia Edyta Tymoszuk prezentując nam sporych już rozmiarów roślinę w doniczce. Postanowiła utrzymać w ryzach swój krzew. Zapewnia, że nad każdą rośliną da się zapanować, choćby poprzez dzielenie się nadwyżkami jej ilości.

To właśnie pani Edyta wpadła na pomysł zorganizowania w Wisznicach takiej akcji, która odbyła się już po raz drugi. – Zainspirowałam się wymianami w innych miastach i pomyślałam, że to dobry pomysł. Ludzie wymieniają się nie tylko roślinami, ale też telefonami, więc później mogą kontynuować i spotkania i wymiany, które dzieją się przez dłuższą część roku. Podczas wymiany samych roślin ważną kwestią jest też wymiana doświadczeń i rozmowy na temat pielęgnacji poszczególnych sadzonek. – Wszyscy mamy jakieś skrawki swojego ogródeczka, ale różną ziemię, więc nie wszystkie rośliny się u nas przyjmą. Trzeba sobie znaleźć informację na ten temat, czy to przez Internet, czy też właśnie tutaj u pań, które mają większe doświadczenie.

Kwitnącą Runiankę, która, jak dowiadujemy się, lubi rosnąć w cieniu i tworzy osłaniającą ziemię darń oferuje pani Grażyna Kuć, laureatka powiatowego konkursu na najpiękniejszy ogród. Przyniosła ze sobą również ułudkę niebieską, irysy, różnorodne trawy i drobne wiosenne kwiatki. – Mam też sukulenty, które są niewymagające, pięknie się wiją, ładnie zadarniają – opowiada o swoich roślinach ogrodniczka. – Taka akcja to bardzo fajny pomysł, ja też mam zdobycze, wymieniłam się na kilka roślin. Mam nowy gatunek mięty i cebulicę, która już przekwitła, bo to najwcześniejszy pierwszy objaw wiosny.

W wisznickim parku spotykamy również dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury i Oświaty. – Mam u siebie i ogródek warzywny i kwiatowy. Dziś przywiozłam truskawki, bo mam ich za dużo. Mnożą się i trzeba je przerywać i likwidować, więc to co mi zostaje, przynoszę tutaj na wymianę – wyjaśnia Elżbieta Sokołowska. – Akcję wymiany roślin pierwszy raz zorganizowaliśmy jesienią, druga została zaplanowała na wiosnę i miała się odbyć na początku kwietnia, niestety trzeba było ją przełożyć, bo w śniegu nie dało się tego zrobić. Przenieśliśmy ją na koniec kwietnia, chociaż dziś nie jest dużo cieplej. Jest jednak spore zainteresowanie, ludzie przynoszą swoje sadzonki, rozmawiamy, pijemy kawę i herbatkę. Są z nami osoby, które hobbystycznie zajmują się roślinami i mają przepiękne ogrody, ale też takie, które dopiero zaczynają i przychodzą po nowe sadzonki. Ogrody mają szczególną funkcję, są miejscem relaksu i odpoczynku dla wielu osób, to także hobby i pasja. 

Tego dnia w większości spotykamy panie, ale okazuje się, że i panowie pojawiają się z własnymi sadzonkami, szukają nowych na wymianę, zbierają cenne informacje na temat ich uprawy. Spotkanie cieszy się zainteresowaniem wielu osób, więc zapewne jeszcze nie raz spotkamy się w Wisznicach w podobnie miłych okolicznościach przyrody. 

 

materiał: Radio Biper Gmina Wisznice
zdjęcia: Mariusz Maksymiuk
film: Mariusz Maksymiuk
opracowanie: Anna Ostapiuk

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Wyślij tweeta
Share on email
Wyślij e-mailem

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj więcej o:

Reklama

Reklama

Zobacz więcej z tych samych kategorii

Reklama