Reklama

Wieści z Unii: 20 lat Karty Praw Podstawowych

Věra Jourová, wiceprzewodnicząca KE odpowiedzialna za wartości i transparentność była gościem specjalnym debaty „20 lat Karty Praw Podstawowych”, organizowanej przez Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce przy współpracy z Centrum Stosunków Międzynarodowych. W spotkaniu udział wzięli także m.in. dyrektor Agencji Praw Podstawowych UE Michael O'Flaherty oraz Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar.
Preambuła Karty praw podstawowych jasno wskazuje, że Unia jest zbudowana na niepodzielnych, powszechnych wartościach godności osoby ludzkiej, wolności, równości i solidarności oraz opiera się na zasadach demokracji i państwa prawnego – podkreślał we wprowadzeniu dyrektor Regionalnego Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej we Wrocławiu Jacek Wasik. Karta wraz z Traktatami i demokratycznymi konstytucjami państw członkowskich ma zabezpieczać obywateli UE przed niesprawiedliwością dyskryminacji czy bezprawiem znanym z systemów autorytarnych.

Dyrektor Wasik przypomniał, że Komisja Europejska w grudniu 2020 r. przedstawiła nową strategię mającą na celu skuteczniejsze stosowanie Karty przez państwa członkowskie, a także wzmocnienie pozycji organizacji społeczeństwa obywatelskiego, obrońców praw i osób wykonujących zawody prawnicze. Karta ma być drogowskazem dla instytucji UE w podejmowanych przez nie działaniach i podnosić świadomość społeczną co do jej istoty i znaczenia.

Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej odpowiedzialna za wartości i przejrzystość Věra Jourová stwierdziła, że Karta Praw Podstawowych powinna być żywym dokumentem, a jej celem jest pomaganie ludziom i tak się dzieje. Karta dała zalążek nowym inicjatywom w zakresie stosowania praw podstawowych w takich kwestiach jak ochrona danych osobowych, równość płci czy ochrona tzw. sygnalistów.

Jak zauważyła Jourová, żyjemy w czasach pełnych turbulencji, nie tylko ze względu na pandemię, ale również dlatego, że przechodzimy przez trudną dla wielu transformację związaną ze stosowaniem nowych technologii. Karta stanowi też podstawę ustawodawstwa przyjmowanego na poziomie europejskim i obejmującego sektor cyfrowy. – Chcemy promować technologie, które będą służyły ludziom a nie odwrotnie, które nie będą cementowały czy wzmacniały dyskryminacji – mówiła wiceprzewodnicząca KE. – Przyjmujemy podejście, które stawia człowieka w centrum. To jest główna zasada, oparta właśnie na europejskiej Karcie praw podstawowych. Chcemy, aby internet i świat cyfrowy były dobrym miejscem dla obywateli.

Wiceprzewodnicząca przypomniała rolę Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej, która dostarcza wysokiej jakości danych na temat sytuacji związanej z prawami podstawowymi w państwach członkowskich, co z kolei daje Komisji podstawę do egzekwowania tych praw w praktyce. – Niestety wciąć karta nie stanowi rzeczywistości dla wszystkich. Każdego dnia w Europie ludzie padają ofiarami dyskryminacji i nienawiści. Pandemia jeszcze bardziej powiększyła nierówności. Wszyscy mamy do odegrania rolę, musimy zapewnić, żeby Karta realizowała cały swój potencjał – apelowała Věra Jourová.

Wiceprzewodnicząca podkreślała, że priorytetem stało się wykorzystanie możliwości, jakie daje Karta w praktyce. Kluczowymi instytucjami w tym zakresie są sądy, społeczeństwo obywatelskie oraz krajowe instytucje ochrony praw człowieka. Aby mogły skutecznie wypełniać swoją rolę, muszą być niezależne. W tym kontekście wiceprzewodnicząca nawiązała do zasług Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara i wyraziła niepokój w związku z sytuacją wokół zmiany na tym stanowisku w Polsce.

Jourová przypomniała, że z prawami podstawowymi ściśle powiązane są rządy prawa i że poszanowanie praworządności jest priorytetem Komisji. Dlatego projekty finansowane ze środków unijnych muszą być zgodne z prawem UE, włączając w to zapisy Karty praw podstawowych.

Dyrektor Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej Michael O’Flaherty podkreślił, że Karta to wyjątkowy i przełomowy instrument, który w jednym dokumencie zbiera wiele praw. Karta rozszerza rozumienie praw człowieka w stosunku do tego, co jest zapisane w Konwencji Praw Człowieka i ujmuje pewne nowe prawa m.in. w zakresie środowiska, osób starszych, azylu czy nawet prowadzenia działalności gospodarczej.

Przyznał, że na poziomie parlamentów i rządów krajowych nie widać dobrze realizacji zasad Karty, zaś organizacje pozarządowe przyznają, że Karta nie odgrywa większej roli w ich działalności. W tym kontekście cieszy przyjęta przez Komisję Europejską strategia na rzecz skuteczniejszego stosowania Karty.

W dyskusji udział wzięli także m.in.: sędzina Sądu Unii Europejskiej, Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Nina Półtorak, posłanka i wiceprzewodnicząca Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Sejmu RP Kamila Gasiuk-Pihowicz oraz Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar.

Sędzia Nina Półtorak zaakcentowała znaczenie Karty praw podstawowych, który to akt prawny ma taką samą moc jak traktaty oraz jest stosowana na wszystkich poziomach władzy UE – legislacyjnej, wykonawczej i w orzecznictwie sądowym.

Posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz uważa, że przyjęcie Karty powinno być postrzegane jako jeden z najważniejszych punktów w historii integracji europejskiej, ponieważ od bycia wspólnotą gospodarczą przeszliśmy do jasnej, przejrzystej deklaracji wspólnych wartości w najbardziej podstawowym wymiarze. Jednak – zdaniem Gasiuk-Pihowicz – w Polsce z każdym rokiem Karta ma coraz mniejsze znaczenie, a prawa podstawowe „padły ofiarą epidemii”. Według posłanki, świadczą o tym nasilone w ostatnich miesiącach ataki na niezależnych sędziów, prowadzona kampania nienawiści wobec osób LGBT, nielegalne pozbawienie obywateli ochrony ze strony Rzecznika Praw Obywatelskich, wydanie wyroku ws. aborcji przez nieprawidłowo obsadzony Trybunał Konstytucyjny, czy próby wycofania się z konwencji stambulskiej.

Adam Bodnar powiedział, że Karta praw podstawowych jest niezwykle ważna dla biura Rzecznika Praw Obywatelskich, stanowiąc zarówno inspirację, jak i argument w podejmowanych przez biuro działaniach na rzecz poszanowania praw jednostki. Głównym problemem dotyczącym Karty jest dla niego fakt podpisania przez Polskę protokołu polsko-brytyjskiego, który stworzył pewną barierę przed rzeczywistym stosowaniem Karty, mimo iż w tej chwili nie ma już żadnych wątpliwości, że Karta obowiązuje i protokół nie ma znaczenia. Podkreślił, że Karta zwiera przepis mówiący, iż instytucje broniące praw człowieka powinny mieć zapewnioną niezależność.

 

 

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Wyślij tweeta
Share on email
Wyślij e-mailem

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Czytaj więcej o:

Reklama

Artykuł sponsorowany >>

Reklama

Zobacz podobne artykuły

Reklama