Ogłoszenie

Reklama

Kulturalny Pejzaż Podlasia: Zespół śpiewaczy „Białynia” z Worońca

Rozwój muzyczny, stawianie na oryginalność, pobudzanie do życia swojej miejscowości oraz wspólna integracja i dobra zabawa. To główne cele, jakie stawiają przed sobą członkowie zespołu „Białynia” z Worońca.

Zespół został założony z inicjatywy mieszkanek miejscowości w 2018 roku i działa w Klubie Kultury w Worońcu. – Co roku przyjeżdżały do nas na kolędowanie zespoły z innych klubów i to zainspirowało nasze panie, aby też i u nas powstał taki zespół. Potrzebny był nam jednak instruktor śpiewu. Została nim pani Małgorzata Kozakiewicz, która również akompaniuje nam na instrumentach klawiszowych – wyjaśnia członkini zespołu Małgorzata Hanas.

Od początku działalności członkowie „Białyni” chcieli, aby ich zespół był oryginalny i wyróżniał się w jakiś sposób na tle innych muzycznych formacji w regionie. – Chcieliśmy, aby nie był to kolejny zespół ludowy, tylko bardziej wokalny, aby repertuar był bardziej różnorodny. Mimo, że mamy w nim bardzo dużo utworów ludowych, to są to piosenki opracowane przez naszą instruktorkę i brzmią trochę inaczej – podkreśla śpiewaczka Bożena Gawda.

Nazwa „Białynia” intryguje słuchaczy i trzeba przyznać jej oryginalność. – Szukaliśmy nazwy związanej z Worońcem, wymyśliła ją pani Sławka Kwiatkowska, była członkini naszego zespołu. Białynia, to herb rodowy dawnych właścicieli majątku w Worońcu Świętopełk-Mirskich, a zatem jest pewnego rodzaju ukłonem dla nich, bo to oni wybudowali m.in. obiekt gdzie znajduje się obecnie Klub Kultury w Worońcu – wyjaśnia pani Małgorzata Hanas.

Po znalezieniu instruktora rozpoczęły się intensywne próby. Członkowie zespołu poznawali kolejne utwory, opracowywali repertuar i mozolnie ćwiczyli. Wszyscy byli zdyscyplinowani i wspierali się nawzajem. Dużo ciepłych słów pada od członków zespołu w kierunku pani instruktor Małgorzaty Kozakiewicz. – Pani Małgosia dużo od nas wymaga. Dba o rytmikę i dykcję, uczy czytania nut. Przekazuje swoją cenną wiedzę w sposób zrozumiały, bo przecież nikt z nas nie ma wykształcenia muzycznego – zaznacza pani Małgorzata Hanas.

Pierwszy debiut „Białyni” miał miejsce już dwa miesiące od rozpoczęcia działalności na dożynkach gminnych w Styrzyńcu. Do tej pory zespół miał okazję wystąpić m.in. na Powiatowym Festiwalu Pieśni Patriotycznej w Tucznej (w 2018 i 2019 r.), gdzie zdobył dwukrotnie II miejsce, a także na Przeglądzie Pieśni Maryjnej w Leśnej Podlaskiej (2019 r.) oraz w Sosnówce (2019 r.) na VI Powiatowym Przeglądzie Tradycji Wielkanocnych. Dużo razy występował również na wydarzeniach i uroczystościach na terenie gminy Biała Podlaska.

W ich repertuarze znajdują się utwory ludowe z różnych stron Polski. Z Kaszub, Śląska oraz oczywiście Podlasia. Na ich koncercie usłyszymy też utwory rosyjskie i w języku angielskim. Repertuar uzupełniają znane polskie piosenki Michała Bajora, Zbigniewa Wodeckiego, Marka Grechuty oraz pieśni patriotyczne, religijne i okolicznościowe. Opracowują je głównie na trzy głosy, rzadziej na dwa.

Aby każdy występ był atrakcyjny, nie tylko pod względem muzycznym, ale również wizualnym, członkowie śpiewają w pięknych strojach uszytych według swojego pomysłu.

Śpiewanie w zespole – jak podkreślają członkowie – daje im odskocznię od codziennych zajęć. Umożliwia rozwijanie pasji i stwarza możliwość do integrowania się, porozmawiania, spędzenia miło wolnego czasu.

Obecnie zespół tworzy 10 osób: Anna Domańska, Sylwia Domańska, Bożena Gawda, Iwona Mirońska, Małgorzata Hanas, Anna Jóźwiak, Teresa Sieraczyńska, Wiesław Sieraczyński, Małgorzata Chilimoniuk, Krzysztof Chilimoniuk. W zespole występowali również: Anna Chwedczuk, Edward Chwedczuk, Sławomira Kwiatkowska, Julia Wawryniuk, Amelia Kokoszkiewicz, Julia Martyniuk oraz Amelia Przybyłowska.

Warto dodać, że członkinie „Białyni” aktywnie włączają się w organizowanie różnych wydarzeń dla mieszkańców Worońca, takich jak ,,Święto ziemniaka”, czy spotkanie kolędnicze. Panie chętnie uczestniczą również w swoim klubie w zajęciach kulinarnych oraz rękodzielniczych.

Śpiewacy zapytani o marzenia zespołu, zgodnie odpowiadają: – Obecnie podczas pandemii brakuje nam prób, występów, kontaktu z drugim człowiekiem i innym otoczeniem. Chcielibyśmy móc, jak najszybciej wrócić do naszej działalności i spotkań. To jest obecnie nasze największe marzenie.

 

Tekst: Jakub Sowa
Zdjęcia: GOK w Białej Podlaskiej

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Wyślij tweeta
Share on email
Wyślij e-mailem

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Czytaj więcej o:

Reklama

Reklama

Zobacz podobne artykuły

Reklama