Reklama

Seria Garmin Edge – liczniki rowerowe dla ambitnych

W dzisiejszych czasach praktycznie każda dyscyplina sportu pozwala na korzystanie z urządzeń elektronicznych, jak pulsometry lub komputery treningowe. Pozwalają one na planowanie treningów w sposób świadomy i ukierunkowany na rozwój tych cech, które dla danego sportowca są kluczowe. Amerykańska firma Garmin, która specjalizuje się w wytwarzaniu wysokiej jakości sprzętu adresowanego głównie dla biegaczy i triathlonistów, wychodzi także naprzeciw oczekiwaniom kolarzy. Efektem tych działań jest seria zaawansowanych liczników rowerowych Garmin Edge.
Dlaczego liczniki Garmin Edge wyróżniają się na tle konkurencji?

Urządzenia z serii Edge to przede wszystkim wspaniałe wsparcie nawigacyjne. Duże, czytelne i kolorowe wyświetlacze, precyzyjny moduł GPS wspierający także systemy GLONASS i GALILEO oraz wytrzymała bateria to tylko niektóre z ich wielu zalet.

Nowsze modele z serii oferują także bogaty pakiet funkcji treningowych, monitorowanie przewyższeń, progu FTP (ang. Functional Threshold Power), a nawet parametrów zaawansowanej dynamiki kolarskiej.

Liczniki Garmin Edge działają w oparciu o technologię ANT+ oraz Bluetooth, więc użytkownik nie powinien mieć problemów z parowaniem urządzeń z czujnikiem tętna, kadencji i prędkości, a także z inteligentnym sprzętem Varia, a nawet smartfonem.

Który model serii Garmin Edge warto wybrać?

Wybór licznika Edge w przeważającej mierze powinien zależeć od poziomu formy sportowej użytkownika. W ofercie marki Garmin można wyróżnić trzy grupy produktów:

  • liczniki rowerowe dla początkujących, np. Edge 130 oraz Edge Explore,
  • liczniki rowerowe dla średnio zaawansowanych, jak Edge 530 oraz Edge 830 lub pokrewne modele 520 i 820,
  • komputery kolarskie dla zaawansowanych – Edge 1030.

Edge Explore jest najprostszym modelem z serii. Posiada podstawowe funkcje nawigacyjne, moduł GPS oraz dostęp do mapy terenu. Mierzy próg tlenowy VO2Max oraz umożliwia tworzenie Segmentów Strava. Z kolei Edge 130 posiada dokładniejszy GPS (ze wsparciem dla wszystkich GNSS), ale z kolei ma mocno ograniczone pozostałe funkcje nawigacyjne.

Amatorzy kolarstwa najczęściej decydują się na liczniki Edge w wersji 530 lub 830. Oba modele to udane połączenie rozbudowanych możliwości, jakości wykonania i przystępnej ceny. Cechuje je intuicyjna obsługa (dotykowa lub analogowa w zależności od wybranego modelu) oraz długi czas działania baterii. Liczniki z tej kategorii posiadają pełen zestaw czujników i dokładną nawigację. Zostały także wzbogacone o nowe możliwości sportowe, jak wykrywanie skrzyżowań dróg Forksight oraz możliwość wyścigu z wirtualnym partnerem. Nowsza generacja urządzeń, to także pomiar dynamiki kolarskiej MTB, funkcja ClimbPro znana chociażby z zegarka Fenix 6, a także możliwość monitorowania progu FTP. Więcej o funkcjach sportowych produktów Garmin można przeczytać na bloga GpsFakty.

Wreszcie dla zaawansowanych sportowców dobrym wyborem będzie Edge 1030. Oferuje on znacznie większy wyświetlacz oraz wejście na karty pamięci.

Każdy z liczników Edge wytrzymuje na jednym ładowaniu około 15 do 20 godzin (w przypadku modelu Edge 820 nawet do 24 godzin ze względu na tryb UltraTrac). Jak na urządzenie nawigacyjne z kolorowym wyświetlaczem to naprawdę sporo.

Bez względu na wybrany model, liczniki Edge to idealny wybór dla osób, które często jeżdżą na rowerze i szukają urządzenia, które poprowadzi ich przez nieznane bezdroża, bez względu na panujące warunki atmosferyczne. Firma Garmin po raz kolejny pokazała, że nawet licznik rowerowy może robić znacznie więcej, niż tylko zliczać kolejne kilometry. Seria Edge, to urządzenia, które nie zostawiają pola do kompromisu i wspierają kolarzy na każdym poziomie zaawansowania.

 

materiał: materiał partnera wydawniczego
opracowanie: Leszek Niedaleki

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Wyślij tweeta
Share on email
Wyślij e-mailem

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czytaj więcej o:

Reklama

Zobacz podobne artykuły

Reklama