Reklama

Kodeń: Podlaska Częstochowa (galeria)

Zuchwały czyn pobożnego magnata Mikołaja Piusa Sapiehy, który bez względu na grożącą mu ekskomunikę, zdecydował się sprowadzić z Watykanu na Podlasie cudowny obraz Matki Boskiej Gregoriańskiej, zwanej również Madonną de Guadelupe, miał niebagatelne znaczenie dla przyszłości Kodnia.

Obraz umieszczony w 1631 roku w drewnianym kościółku św. Anny, a od 1686 roku w kościele murowanym, stał się ostoją wiary i przyczyną kultu trwającego do czasów współczesnych. Madonna odbierała hołd uwielbienia od pielgrzymujących do Kodnia licznych wiernych. Zanosząc swe prośby przed święty wizerunek Matki Bożej otrzymywali oni liczne łaski. To one m.in. sprawiły, że Jan Fryderyk Sapieha zwrócił się z gorącą prośbą do papieża Klemensa XI o ukoronowanie obrazu diademem papieskim. Watykan wysłuchał prośby z dalekiej Rzeczpospolitej i w roku 1726, za sprawą kolejnego papieża Innocentego XII, złote korony trafiły do Kodnia. Można sobie wyobrazić radość, jaka towarzyszyła temu wydarzeniu. Prawie 250 lat później papież Paweł VI podniósł kościół parafialny św. Anny do godności bazyliki mniejszej.

Były też i bolesne momenty. W roku 1812 wojska carskie zdewastowali wnętrze kościoła, porąbali filary w bocznych ołtarzach, sprofanowali groby w podziemnych piwnicach, wynieśli cenne wota. Rząd carski skonfiskował po Powstaniu Styczniowym dobra parafii kodeńskiej i przekazał je cerkwi prawosławnej. Cudowny obraz Matki Boskiej Kodeńskiej nakazano wywieźć do Częstochowy. Paulini z klasztoru na Jasnej Górze opiekowali się nim pół wieku. Dopiero we wrześniu 1927 roku słynący cudami obraz powrócił do sanktuarium. Wcześniej poddano go na zamku królewskim w stolicy zabiegom konserwatorskim.

Obraz Matki Bożej Kodeńskiej, zwanej też Królową Podlasia został doceniony koronami papieskimi w 1723 roku i od tamtej pory słynie z licznych łask objawianych pobożnym pielgrzymom. Kodeńskie sanktuarium dwukrotnie odwiedzał święty Jan Paweł II. Pierwszy raz w roku 1969 z okazji centralnych uroczystości 150-lecia diecezji siedleckiej. Druga wizyta była związana z 50. rocznicą powrotu obrazu Matki Bożej Kodeńskiej z wygnania na Jasnej Górze. Podczas tych uroczystości wygłosił płomienne kazanie, w którym w poetyckim stylu nazwał Matkę Bożą ” Tą, która sprawia jedność”.

Przed 50 laty pierwszy biskup odnowionej diecezji podlaskiej w odrodzonej Rzeczypospolitej: po okresie przeszło 100-letniej niewoli, sprowadził uroczyście Matkę Bożą Kodeńską na to miejsce, z którego została wygnana. Dokonało się to nie tylko w sposób uroczysty, ale i w sposób serdeczny. Z Siedlec do Kodnia pielgrzymi z biskupem na czele przeszli pieszo. Druga peregrynacja Matki Bożej Kodeńskiej odbyła się w latach 1980-1981, w związku z przypadającą 350. rocznicą przybycia do Kodnia wizerunku. Kopia obrazu odwiedziła wtedy 287 parafii diecezji siedleckiej. Podczas głównych uroczystości (w obecności kard. Franciszka Macharskiego) ksiądz biskup Jan Mazur ponowił akt oddania diecezji Matce Bożej Kodeńskiej.

Kodeń jako ośrodek kultu maryjnego nadal jest chętnie odwiedzany przez pielgrzymów z różnych stron kraju. Spotykają oni jednak wyjątkowo skromny widok przygranicznej osady, który żaden sposób nie może równać się z czasami świetności Kodnia. W połowie XVII wieku był on znaczącym ośrodkiem miejskim i handlowym. Miasto posiadało w owym czasie 400 solidnych domów i ponad 3 tys. mieszkańców. Korzystało z prawa do 6 jarmarków i stanowiło centrum dóbr sapieżyńskich. Obejmowały one 7 folwarków i 28 wsi. Niedaleko Kodnia przebiegały trakty handlowe o międzynarodowym zasięgu. Każdy, kto chciał dostać się na Ruś, raczej nie omijał grodu Sapiehów. Żeglownym Bugiem spławiano zboże z Podlasia, Polesia i Wołynia do nadbałtyckich portów. Bogacili się nie tylko Sapiehowie.

Ostatni okres świetności przeżyło miasto za czasów Elżbiety z Branickich Sapieżyny. To zaradna Elżbieta kazała zbudować letnią rezydencję rodu w duchu barokowo-klasycystycznym. W nowej siedzibie skupiało się życie dworskie, przeniesione ze starego zamku, pamiętającego jeszcze czasy założyciela miasta Iwana Sapiehy, wojewody witebskiego i podlaskiego. Kodeński zamek zaliczany był do grupy późnogotyckich, nizinnych. Po śmierci Elżbiety Sapieżyny i jej syna możny ród przeniósł rezydencję do Krasiczyna, a niezamieszkały zamek popadł w ruinę. Ostatni akord nastąpił w latach trzydziestych XX wieku, kiedy rozebrano mury zamku, a z pozostałej po nim cegły wzniesiono dom pielgrzyma. Z sanktuarium rozpościera się widok na wzgórze zamkowe Sapiehów, ogród Maryi z kwiatami i ziołami leczniczymi oraz wody zalewu zwanego podlaskim Genezaret. Usytuowana na nim wyspa przypomina łódź Jezusa.

W ostatnich latach bazylika kodeńska nabrała nowego blasku. Ojcowie oblaci postawili sobie za punkt honoru rekonstrukcję zabytków, aby ludzie mogli zatrzymać się przynajmniej dwa dni i obejrzeć spokojnie wszystkie atrakcje. Na podkreślenie zasługuje ich konsekwencja i spore nakłady finansowe przeznaczane na ten cel. Kodeńską atrakcją jest nie tylko odnowiony starannie Dom Pielgrzyma, ale też historyczne krypty umieszczone w podziemiach bazyliki. Były one usytuowane pod kaplicami i prezbiterium kościoła św. Anny, ale dostać można się było do nich tylko z nawy głównej. Nie zaglądano do nich ponad 60 lat, gdyż po II wojnie wejścia do podziemi zostały zamknięte. Aby udostępnić je zwiedzającym, należało podnieść posadzkę w nawie głównej, a w podziemiach wydrążyć dodatkowy korytarz łączący krypty i zbudować oddzielne wejście zewnętrzne.

W dwóch kryptach z otworami wentylacyjnymi zbudowanymi w XVII wieku umieszczono trumny ze szczątkami znaczniejszej szlachty kodeńskiej. W pozostałych za szybami znalazły się gipsowe postacie osób, które wywarły znaczący wpływ na rozwój Kodnia. Wygląd postaci przebranych w stroje z epoki zaprojektował prof. Stanisław Słonina z wydziału rzeźby warszawskiej ASP. Galerię otwiera biskup diecezji podlaskiej Henryk Przeździecki, który przyczynił się do powrotu w 1927 roku obrazu Matki Bożej z Częstochowy do Kodnia i powierzył pieczę nad sanktuarium Misjonarzom Oblatom Maryi Niepokalanej. Po drugiej stronie oglądać można figurę Elżbiety z Branickich Sapieżyny, która pod koniec XVIII wieku uruchomiła w Kodniu kilka manufaktur sukienniczych i sprowadziła z Niemiec fachowców specjalizujących się w wyrobie cienkiego płótna i galanterii stołowej. Sapieżyna zatrudniła też spolonizowanego Irlandczyka Mac Claira, który urządził ogrody przy Placencji. W galerii 12 postaci historycznych na szczególną uwagę zasługuje Mikołaj Pius Sapieha. Jego dziełem było rozpoczęcie budowy murowanej świątyni pw. Św. Anny, obecnej bazyliki. W połowie września 1631 roku przywiózł on do Kodnia obraz Matki Bożej Gregoriańskiej wykradziony podstępnie z Rzymu.

Początkowo znajdował się on w kościele zamkowym św. Ducha na dzisiejszej kalwarii. W historii Kodnia znacząco zapisali się umieszczeni teraz obok siebie Kazimierz Sapieha, wojewoda trocki i biskup łucki Stefan Rupniewski. Wojewoda odbudował kościół św. Anny po pożarze w roku 1680, wyposażył go i bogato przyozdobił. Za jego rządów odbyła się konsekracja bazyliki w 1686 roku. Natomiast biskup Rupniewski dokonał w 1723 roku koronacji cudownego obrazu, sprowadzonego przez Mikołaja Piusa Sapiehę. Ojcowie oblaci zadbali o to, aby zwiedzający poznali postaci magnatów i duchownych związanych z Kodniem, a także historię ich dokonań.

W nocy 12 listopada br. w części zabudowań Domu Pielgrzyma wybuchł pożar, w którym na szczęście nikt nie ucierpiał. Z pożaru najwyższego piętra ocalał jedynie krzyż i obrazek Matki Bożej Kodeńskiej. Zostaną one umieszczone jako wotum wdzięczności przy cudownym wizerunku w bazylice.

materiał:  Radio Biper Biała Podlaska
tekst i zdjęcia: Istvan Grabowski
opracowanie: Gwalbert Krzewicki

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Wyślij tweeta
Share on email
Wyślij e-mailem

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Czytaj więcej o:

Reklama

Zobacz podobne artykuły

Reklama