Reklama

Perły gminy Międzyrzec Podlaski: Paulina Jarocka – portrecistka z powołania

W Jelnicy mieszka skromna i niepozorna dziewczyna o nieprzeciętnym talencie. Przyjeżdżam na umówione spotkanie. Widzę maly dom, wokół dużo kwiatów, jego mieszkańcy muszą cenić sobie kontakt z naturą i estetycznym otoczeniem. Paulina wita mnie i zaprasza do swojego pokoju.

Z początku mam wrażenie, że nie należy do osób nazbyt otwartych. Czuję, że potrzebuje trochę czasu, aby się otworzyć. Zadaję jednak kilka pytań i z każdym kolejnym rozmowa staje się coraz bardziej swobodna.

Na początek pytam o prace, bo to one zwróciły moją największą uwagę i stały się głównym pretekstem do zaproszenia jej do udziału w naszym projekcie. Paulina nigdy nie uczęszczała na żadne zajęcia plastyczne, a mimo to na pewnym etapie swojego życia sięgnęła po kartkę, ołówek i zaczęła szkicować portrety ze zdjęć.

– Rysunek jest moją odskocznią, formą relaksu, ale kiedy już kończę rysować to zaczynają się nerwy i stres, bo chcę, aby praca była jak najlepsza i pracuję wtedy nad detalami, najgorsze są włosy – mówi. 

Zadziwia mnie jej talent. Umiejętność rewelacyjnego cieniowania, realistyczne odzwierciedlanie portretów, dokładność anatomiczna twarzy czy anatomii zwierząt.  Konie są ponoć najtrudniejszymi zwierzętami do narysowania i są to słowa samego Stanisława Baja- współczesnego malarza polskiego (nadbużańskiego), wykładowcy Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie oraz w Europejskiej Akademii Sztuk, z którym miałam przyjemność kilkukrotnie rozmawiać.

Nie jestem znawcą sztuki aż tak bardzo, ale intuicyjna technika Pauliny bardzo mnie urzeka. Myślę, że przy odrobinie warsztatu, promocji i szczęścia prace miałyby szansę na duży rozgłos. Sama rozmówczyni – jak podkreśla – nie lubi jednak zbyt częstych zleceń i presji czasu, która się z nimi wiąże.

Główną tematyką jej prac są muzycy i artyści. W wolnych chwilach lubi jeździć na koncerty różnych zespołów. Bywało, że nawet na trzy w tygodniu. – Takie koncerty zbliżają ludzi. Możesz kogoś poznać, bo lubicie podobny zespół, a z czasem okazuje się, że macie podobną wrażliwość artystyczną. Że sztuka też i w czyimś serduchu gra – tłumaczy.

Paulina publikuje swoje prace na portalach społecznościowych w Internecie. Największą satysfakcję daje jej, kiedy konkretny zespół lub artysta odnajdzie swój portret, a później publikuje na swojej stronie. Takie wyróżnienie mobilizuje ją do tworzenia kolejnych prac. Oprócz portretów Paulinie bliskie jest również rękodzieło, wykonuje m.in. ozdoby świąteczne techniką quilingu.

Obecnie studiuje kierunki związane ze zwierzętami, a jej największym marzeniem jest prowadzenie własnego gospodarstwa agroturystycznego oraz własna hodowla zwierząt. W domu ma trzy koty, ale łącznie takich podopiecznych wokół domu jest czternaście. Widać że kocha zwierzęta. Mimo, iż od wielu lat związana jest z Warszawą i lubi tam spędzać czas, nie wyobraża sobie innego miejsca do mieszkania niż wieś. Tu się wychowała i jak mówi – stąd, z miejsca otoczonego naturą czerpie spokój, siłę i inspiracje do tworzenia. 

Życzymy Paulinie samych sukcesów i dziękujemy za podzielenie się kawałkiem swojego świata.

***

Cykl realizowany jest przez nasz portal Radio Biper we współpracy z Gminnym Ośrodkiem Kultury w Międzyrzecu Podlaskim. 

tekst / zdjęcia: Aleksandra Szmytko, GOK w Międzyrzecu Podlaskim
opracowanie: Jakub Sowa

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Wyślij tweeta
Share on email
Wyślij e-mailem

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czytaj więcej o:

Reklama

Reklama

Zobacz podobne artykuły

Reklama