Reklama

Brześć: „A mury runą, runą, runą I pogrzebią stary świat!”. Śpiewali mieszkańcy na zakończenie 11 dnia protestów

To był już jedenasty dzień protestów od zakończonych wyborów prezydenckich na Białorusi. Wśród ogromnej części społeczeństwa nie gaśnie chęć do manifestowania swojej niezgody na bezprawie, przemoc i fałszerstwa stosowane przez reżim Aleksandra Łukaszenki. Pokojowe demonstracje oraz strajki odbywają się każdego dnia w całym kraju. W niedaleko od nas położonym Brześciu do strajków dołączyło wczoraj 250 pracowników firmy „Gefest” – producenta kuchenek gazowych. Strajkujących w geście solidarności z nimi wspierało ponad 200 mieszkańców miasta.

Do protestów dołączają również kolejni pracownicy innych brzeskich firm, którzy choć jeszcze nie strajkują, to demonstrują na ulicy poparcie dla protestów. Wczoraj solidarność okazali m.in. pracownicy instytutu wzornictwa „Brestprojekt” oraz firmy ”Santa Bremore”.

Swój video-manifest sprzeciwiający się stosowaniu przez władzę przemocy opublikowali także aktorzy Teatru Dramatycznego w Brześciu. (film: Brześć Online)

Актёры и персонал Брестского драмтеатра записали сильное обращение к властям.

Opublikowany przez Онлайн Брест Środa, 19 sierpnia 2020

 

Wieczorem strajkujący razem z mieszkańcami przemaszerowali ulicami miasta na centralny Plac Lenina, gdzie odbył się pokojowy wiec. Głos zabierali m.in. strajkujący pracownicy, przedstawicie duchowieństwa oraz mieszkańcy. Protest zakończyło wspólne odśpiewanie znanej Polakom pieśni „Mury” Jacka Kaczmarskiego w języku białoruskim, która stała się nieformalnym hymnem protestów na Białorusi. Mieszkańcy podczas śpiewania powiewali biało-czerwono-białymi flagami oraz zapalali symbolicznie światło w telefonach, jako symbol wolności.

Брест. 19 августа 2020

Брест сегодня выглядит вот так. На площади Ленина люди зажгли фонарики и спели «Муры».(19 августа, 21:19⏰)

Opublikowany przez Бинокль". Городской журнал о Бресте Środa, 19 sierpnia 2020

Plac Lenina w Brześciu 19.08, mieszkańcy śpiewają piosenkę „Mury”, film: binkl.by

Po raz kolejny Białorusini w sposób pokojowy, bez agresji, niszczenia mienia, zaśmiecania, demonstrowali swoją niezgodę na rządy Aleksandra Łukaszenki. To prawdopodobnie jedna z pierwszych cech powyborczych protestów na Białorusi, jakie podają wszystkie media. Nie powinno to dziwić ludzi, którzy byli kiedyś na Białorusi. Ich kraj jest jednym z najczystszych w Europie. Niektórzy próbują uzasadniać to reżimowym nakładem sił sprzątających i wysokimi mandatami za niszczenie mienia. Jednak, kto miał styczność z przeciętnym Białorusinem wie, że nie do końca tylko to jest powodem ich kulturalnego zachowania.

Oni po prostu tacy są. Oczywiście, jak w każdym społeczeństwie znajdą się „czarne owce”, ale ogólnie porządek, czystość, dbanie o swoje otoczenie, to ich wrodzona cecha. Nas zaskakują zdjęcia, na których widzimy protestujących, którzy zanim wejdą na miejską ławkę zdejmują buty, dla nich to normalny odruch. Raz, że nie chcą niszczyć, brudzić, ale też nie chcą dawać pretekstu służbom do interwencji. Dlatego też podczas przemarszów demonstrantów działają grupy wolontariuszy, które sprzątają po drodze wszystkie zostawione śmiecie.

Wczoraj dotarła do mediów informacja o śmierci 43-letniego mieszkańca Brześcia, który zmarł w szpitalu w Mińsku po postrzeleniu z ostrej broni przez służby bezpieczeństwa podczas protestów w mieście w dniu 11 sierpnia. Według wypowiedzi rodziny, Giennadij Szutow nie brał udział w protestach, po prostu szedł chodnikiem. Relacje świadków, mówiły, że strzał, który dostał w głowę padł z dachu budynku. Krewni dopiero po dwóch dniach od zdarzenia dowiedzieli się gdzie jest. Okazało się, że wpierw był przewieziony do szpitala w Brześciu, a następnie został przetransportowany helikopterem do szpitala wojskowego w Mińsku.

Według śledztwa Komisji Śledczej, 11 sierpnia w Brześciu dwóch mężczyzn zaatakowało osoby wykonujące zadania ochrony porządku publicznego podczas, jak podają – „nielegalnej imprezy masowej”. Podczas ataku mężczyźni mieli zadawać ciosy metalową rurą, a także podejmowali próbę przejęcia broni palnej, co potwierdzać mają zebrane w śledztwie materiały. Komisja potwierdziła postrzelenie jednego z demonstrantów. „Zapobiegając próbie przejęcia broni służbowej, funkcjonariusz użył broni przeciwko napastnikowi, strzelając w kierunku ramienia. Jednak ze względu na ciągły aktywny opór, funkcjonariusz nieumyślnie zranił go w okolicę głowy” – czytamy w raporcie Komisji. Ostatecznej oceny zdarzenia, w tym zasadności użycia broni przez funkcjonariusza ustali w dalszym toku sprawy Komisja Śledcza – informuje portal onlinebrest.by.

Dziś na Placu Lenina zapłonęły symboliczne znicze, obok tablicy ze zdjęciami zmarłego mieszkańca.

Przypomnijmy, że protesty na Białorusi zaczęły się po ogłoszeniu wstępnych wyników prezydenckich 9 sierpnia. Białoruskie społeczeństwo wychodząc od kilkunastu dni na ulice pokazuje, że ma dość 26 letniej dyktatury Aleksandra Łukaszenki. Ludzie są przekonani, że wybory zostały sfałszowane i nie wierzą w ponad 80% poparcie społeczne dla Łukaszenki. Uważają, że to główna kandydatka opozycji Swiatłana Cichanouska wygrała te wybory. Dziś autorzy niezależnego projektu „Głos” podali informację, że po analizie zdjęć kart do głosowania, które przesłało 1 mln osób z podaniem numeru swojego okręgu wyborczego oraz numer telefonu, stwierdzono, że Większość głosów oddanych na Tuchanowską zniknęła a Łukaszenko technicznie nie mógł uzyskać 80,08% głosów, jak ogłosiła CKW. Jak podają autorzy projektu 437 z 1248 okręgów wyborczych sfałszowało wyniki głosowania.Trwają prace nad ich identyfikacją – poformowali na swojej stronie.

Wczoraj podczas wideokonferencji liderzy państw UE nie uznali wyborów prezydenckich na Białorusi. „Nasze przesłanie jest jasne. Należy zaprzestać przemocy i rozpocząć pokojowy i pluralistyczny dialog” – napisał na Twitterze tuż po rozpoczęciu posiedzenia szef Rady Europejskiej. Liderzy byli zgodni, że wybory należy powtórzyć i zapewnić ich uczciwość. „Wszyscy odpowiedzialni za przemoc, represje i fałszerstwa zostaną objęci sankcjami” – zapowiedziała z kolej szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Liderzy EU wezwali władze Białorusi do znalezienia pokojowego wyjścia z kryzysu. Komisja Europejska przeznaczy również 2 mln euro dla ofiar represji i 1 mln dla wolnych mediów.

 

źródła: Belsat / Brześć Online / Wieczorny Brześć / Projekt „Głos” (https://partizan-results.com/) /Onet.pl
zdjęcia: Brześć Online, TUT.BY, Wieczorny Brześć, Belsat

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Wyślij tweeta
Share on email
Wyślij e-mailem

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czytaj więcej o:

Reklama

Zobacz podobne artykuły

Reklama