Reklama

Czy to będą „czyste” wybory prezydenckie?

Ktoś by pomyślał, że czasy PRLu i kargulowo-pawlakowe "trzy razy TAK" dawno się skończyły. Ale tak nie jest. Nie bez przyczyny część polityków i tych z pierwszych stron medialnych i tych lokalnych uczula nas co jakiś czas, że "WOLNOŚĆ nie jest dana raz i na zawsze". O wolność trzeba się bić! Bić także dziś i w najbliższą niedzielę. Ale i później też. O co chodzi zapytacie? Chodzi o perturbacje i niejasności jakie praktycznie co dzień wychodzą na jaw a związane są z możliwością lub nie możliwością a już na pewno z brakiem pewności co do oddania głosu i uczciwego zliczenia ich w wyborach 2020 roku. Problem jest za granicą, ale problemy z kopertowym głosowaniem są też w kraju i tu nie musimy szukać przykładu daleko - poczta w Kodniu nie przyjęła pakietów wyborczych.

Najpierw kraj:
„Dziennik Gazeta Prawna” w swojej publikacji zadaje pytanie, czy problem ze spisem wyborców może zaważyć na wyniku? Państwowa Komisja Wyborcza nie naprawi sytuacji przed niedzielą, ale zapewnia, że skala problemu jest mniejsza, niż pierwotnie zakładano – czytamy w „Dzienniku Gazecie Prawnej”. „Dziennik Gazeta Prawna” ustalił w Krajowym Biurze Wyborczym (KBW), że przed I turą do spisów wyborców dopisało się 209 714 osób. Podawana przez media liczba około 400 tysięcy uwzględnia zagranicę.

„Te ponad 200 tysięcy to jednak grupa, która może mieć kłopot z głosowaniem w II turze. Chodzi o osoby, które dopisały się do spisu, by móc głosować np. podczas urlopu w Międzyzdrojach 28 czerwca. Jeśli skończyły urlop i są w Warszawie, to aby zagłosować w II turze, jedyną opcją jest ponowny wyjazd nad morze” – czytamy.

„Według szacunków sztabowców obu kandydatów te 200 tysięcy to głównie wyborcy Rafała Trzaskowskiego. Analizując sondaże, można powiedzieć, że liczba ta może wystarczyć do rozstrzygnięcia wyniku. „Szacujemy, że w tej grupie Trzaskowskiego popiera trzy czwarte głosujących” – mówi osoba z PiS.” – to już cytat z publikacji na interia.pl

KBW uważa, że w tej sprawie nic się już nie da zrobić. „PKW nie ma możliwości wprowadzenia żadnych ułatwień przed II turą, bo to wymagałoby zmian w prawie” – mówi na łamach „Dziennika Gazety Prawnej” Magdalena Pietrzak z KBW.

Z czego wziął się cały problem? Osoby chcące głosować poza miejscem zamieszkania powinny pobierać zaświadczenia o możliwości głosowania w innej gminie. To wymaga jednak osobistego

stawiennictwa w urzędzie. Dlatego większość wyborców korzysta z rządowej e-usługi dopisania do spisu, która nie wymaga wyjścia z domu. W obu przypadkach to decyzja na obie tury wyborów. Ale w przypadku zaświadczenia można głosować w każdej komisji. W przypadku dopisania – tylko w danej gminie.

Tymczasem we wtorek PKW wydała oświadczenie. Czytam w nim, że informację o tym, że jeżeli przed I turą głosowania wyborca zostanie dopisany do spisu wyborców na swój wniosek w wybranym obwodzie głosowania, będzie w nim ujęty w głosowaniu w II turze, PKW podaje przed każdymi wyborami prezydenckimi, w tym tegorocznymi.

Teraz lokalnie:
Placówka Poczty Polskiej w Kodniu nie przyjęła do dostarczenia pakietów wyborczych. Takie uzyskaliśmy informacje z pewnego źródła. Co prawda chodzi tylko o dwa pakiety ale jeśli w każdej z placówek pocztowych są tego typu problemy – tłumaczone przekroczeniem terminu opublikowanym w specjalnym rozporządzeniu ministerialnym – to w skali kraju daje to nam kilkadziesiąt tysięcy pakietów. Naczelnik Poczty Polskiej w Białej Podlaskiej nie udziela nam informacji, odsyła do Rzecznika Poczty w Warszawie. Dzwonimy… Dzwonimy…. Dzwonimy…. nic.

Zabawny jest jeden z komunikatów dających się odsłuchać na poczcie automatycznie w momencie połączenia: mniej więcej brzmi tak: „… z uwagi na stan pandemii i zagrożenia koronawirusem … mogą być problemy z dodzwonieniem się do nas„… I problem jest. Do Pani Rzecznik nie dodzwoniliśmy się. Ta instytucja miała przeprowadzić wybory kopertowe? Całe szczęście, że tak się nie stało.

Inna rzecz, że Poczta Polska nie ma problemu z roznoszeniem ulotek wyborczych. Te trafiają do mieszkańców. Można nawet powiedzieć, że do rak własnych. Taka właśnie ulotka, widoczna na zdjęciu poniżej (zamazaliśmy treść) trafia obecnie do mieszkańców podmiejskiej gminy. Zapewne roznoszona jest szerzej. Poczta Polska otrzymała zlecenie ważniejsze niż dostarczenie pakietów wyborczych.

Wysłaliśmy mailowo zapytanie do Rzecznika Prasowego Poczty Polskiej.
Odpowiedź Justyny Siwek, rzecznika prasowego Poczty Polskiej S.A.

Poczta Polska jest spółką, która doręcza ulotki wyborcze na podstawie umów z klientami. To usługa odpłatna, komercyjna, a zgodnie z jej regulaminem za treść ulotek odpowiada zleceniodawca. Przychody z tytułu świadczenia tej usługi są tajemnicą handlową.

Druki w ramach naszej usługi są dystrybuowane w sposób określony przez zleceniodawcę na wyznaczonym obszarze (jak miało miejsce w tym przypadku) lub w skali całego kraju – takie są nasze możliwości. Ta forma korespondencji ma zastosowanie w reklamie, jest też wykorzystywana w akcjach edukacyjno-informacyjnych. W przypadku doręczania druków bezadresowych na podstawie zawartych umów obowiązują terminy doręczenia ustalone z klientem i z tych terminów doręczania Poczta się wywiązuje.

Poczta Polska wykonuje takie usługi dla firm czy instytucji, jak również komitetów wyborczych, które się zgłoszą. Podczas wyborów 2020 doręczaliśmy druki różnych kandydatów na prezydenta. Ze względu na tajemnicę umów nie możemy jednak ujawnić ich nazw. Oferujemy usługi wszystkim zainteresowanym dotarciem do szerokiego grona wyborców z informacją o ich programach. Zachęcamy do korzystania z usług polskiej sprawdzonej firmy, jaką jest Poczta Polska, która od wielu lat z powodzeniem realizuje tę usługę i zapewnia miejsca pracy ok. 80 tys. osobom.

Druki są doręczane przez listonoszy głównie do skrzynek odbiorczych, zgodnie z regulaminem usługi, Poczta zastrzega sobie prawo do odmowy zawarcia umowy, jeżeli:
• treść druku bezadresowego stanowią napisy, wizerunki, rysunki lub inne znaki graficzne naruszające prawo,
• druki bezadresowe nie spełniają warunków określonych w regulaminie lub pisemnej umowie.
Listonosz może także doręczyć ulotkę do rąk własnych przy okazji dostarczania innej przesyłki.

Poczta doręcza nadaną korespondencję na bieżąco, zarówno listy zwykłe i polecone, drugi bezadresowe i paczki. Ze skrzynek oddawczych mogą korzystać także inni operatorzy pocztowi oraz firmy dystrybuujące ulotki. Adresaci mogą więc w nich otrzymywać różnego rodzaju przesyłki dystrybuowane przez różne podmioty. Poczta poinformowała w mediach społecznościowych już 6 lipca br. o fakcie dystrybuowania ulotek wyborczych, jako jednej z usług, którą świadczy na zasadach komercyjnych.

W sprawie terminów doręczania pakietów wyborczych zachęcamy do lektury komunikatu:
https://media.poczta-polska.pl/pr/538346/poczta-polska-obsluzylismy-juz-ponad-195-tys-pakietow-wyborczych-ich-doreczanie-zakonczy-sie-jutro

 

materiał: Radio Biper Biała Podlaska
tekst: Leszek Niedaleki
fot: arch. radiobiper.info / materiał nadesłany przez czytelników

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Wyślij tweeta
Share on email
Wyślij e-mailem

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czytaj więcej o:

Reklama

Reklama

Zobacz podobne artykuły

Reklama