Reklama

Kultura: Fantastyczny koncert Michała Bajora w Białej Podlaskiej

Michał Bajor debiutował pół wieku temu na scenie festiwalu piosenki polskiej w Opolu. Miał wtedy zaledwie 13 lat. Potem ukończył szkołę teatralną i zgrabnie łączył film z estradą. Zagrał w 18 filmach i wielu sztukach teatralnych. Sympatię publiczności zapewniły mi piosenki o mądrych, poetyckich tekstach. To one w połączeniu z nastrojową muzyką i kapitalną zgoła interpretacją sprawiają, że koncerty Bajora nazywane są poruszającym serca teatrem jednego aktora. Pierwszą płytę „Live” wydał w 1987 roku. Dziś ma ich na koncie 24, w tym 4 pokryte złotem i 4 platyną. 1 lutego w sali widowiskowej przy ulicy Brzeskiej w Białej Podlaskiej, artysta zaprezentował nowy program oparty na premierowym wydawnictwie płytowym, które jesienią 2019 ukazało się w sprzedaży.

– Z ochotą śpiewam francuskie piosenki, bo wychowałem się na nich. Nie powiem, żeby obcy mi byli Beatlesi, ale bliższa zawsze była Piaf i Aznavour. Kiedy nieżyjący już Wojciech Młynarski zaprosił mnie w 1984 r. do spektaklu „Brel” w teatrze Ateneum, wpadłem w te klimaty po uszy. To tam zacząłem śpiewać „Walc na tysiąc pas”, który zresztą spowodował, że słuchacze podzielili się na kochających i na nielubiących Bajora.  Jedni mówili: ma piękny głos, a drudzy, że beczy jak koza. A „Walca” wykonywałem potem tak obłąkanie wiele razy, że w końcu przestałem go lubić i teraz w ogóle nie mam tej piosenki w repertuarze. Kiedy byłem mały, śpiewałem w różnych zmyślanych przez siebie językach. Po francusku było to tym łatwiejsze, że umiem wymówić słynne! „rrr”. Dziś mam żal do siebie, że nie nauczyłem się francuskiego – mówi artysta. Takie recitale, jak sobotni, nastrajają słuchaczy optymistycznie i pozwalają wierzyć, że dobry głos i gust to podstawy wielkiej sztuki.



materiał: Biała Podlaska miasto / kultura
tekst: Istvan Grabowski
zdjęcia:archiwum wykonawcy
opracowanie: Gwalbert Krzewicki

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się ze znajomymi:

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Wyślij tweeta
Share on email
Wyślij e-mailem

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czytaj więcej o:

Reklama

Zobacz podobne artykuły

Reklama