“Rodzinne Powitanie Wiosny” w Koszołach (galeria)

25 marca w Koszołach odbyło się „Rodzinne Powitanie Wiosny”. Wzięło w nim udział ponad trzydzieści osób (plus jeden psiak), nie tylko mieszkańców wsi, ale i osób z nią związanych oraz sympatyków, członków stowarzyszenia. W akcji uczestniczyły nawet osoby na co dzień mieszkające w okolicach Gdańska, które przyjechały w odwiedziny do rodziny i postanowiły skorzystać z zaproszenia.

Wydarzenie to rozpoczęło się od przywitania w kręgu – zabawami integrującymi uczestników – dzieci i dorosłych. Zabawy te były symboliczne, np. „Iskierka przyjaźni” ponieważ nawiązywały także do idei, którą chce propagować SSK „Tłoka” – zdrowych, dobrych relacji, pielęgnowania więzi.

Te wartości szczególnie będą promowane w nowopowstającym, w budynku starej szkoły – Ośrodku o nazwie „SZKOŁA RELACJI i Edukacji Regionalnej”, którego działanie zostało też zainaugurowane, jeszcze nieoficjalnie – właśnie w tym dniu. Po części zabawowej, nastąpiło omówienie tradycji gaika, zaprezentowanie przygotowanego na tą okazję oraz przyozdobienie innych gałązek kolorowymi wstążkami z bibuły dla każdego dziecka, tak aby każde miało swój mini – gaik. (Gaik to najkrócej tłumacząc – z Wikipedii – ludowe święto słowiańskie poświęcone witaniu wiosny, polegające na obchodzeniu wsi z ozdobionymi roślinami – najczęściej gałęziami lub małymi drzewkami.) W dalszej części tego wydarzenia, kolorowy korowód rozpoczął wiosenny spacer i ruszył w stronę starej kapliczki.

Tam dzieci złożyły kwiaty Maryi i odbyła się krótka modlitwa dziękczynna oraz zawierzająca Panu Bogu całe dzieło powstające przy szkole. Następny przystanek wszyscy spacerowicze mieli na terenie dawnych zabudowań dworskich. Tam Pani Elżbieta Tokarska przybliżyła „w pigułce” ciekawą a jeszcze mało znaną historię Koszoł, w tym ułanów, którzy mają tu swoje korzenie. Później udano się nad rzekę Lutnię, gdzie na mostku, Zuzia Telaczyńska (lat 7), odważnie zaśpiewała piosenkę ludową o gaiku. Następnie, w większości lekko zmarznięci uczestnicy wyruszyli z powrotem na teren szkolny, aby tam ogrzać się przy ognisku i oczywiście posilić się pieczonym kiełbaskami i kaszanką z rusztu.

Atrakcją kulinarną był także „kociołek”
– z bardzo smakowitą zawartością, przygotowaną przez Wojtka Telaczyńskiego, który z pasji jest ekologicznym rolnikiem i kucharzem. Po napełnieniu żołądków, dzieciom zaproponowano jeszcze udział w zabawach integrujących. Teren szkolny, jak za „starych, dobrych lat” rozbrzmiewał śmiechem dzieci, ich wielką radością. Rodzice w tym czasie mogli oddać się bardziej rozmowom i odpoczynkowi. Później, spontanicznie, dzieciaki wyciągnęły dorosłych na boisko – na towarzyski mecz piłki nożnej.

A na koniec odbyła się – pewnie ostatnia w tym sezonie – bitwa na śnieżki, bo pod drzewami chował się jeszcze gdzieniegdzie biały puch. Pogoda mimo wszystko dopisała, słońce rozgrzewało do radosnej zabawy a wiosna obudziła także życie w budynku starej szkoły.

Serdecznie dziękujemy:
– Wszystkim Uczestnikom „Rodzinnego Powitania Wiosny” – tym małym i tym dużym – byliście wspaniali i stworzyliście bardzo ciepłą, rodzinną atmosferę.
– Dziennikarzom – Pani Małgorzacie Tymickiej z Radia Lublin i Panu Mariuszowi Maksymiukowi oraz Panu Gwalbertowi Krzewickiemu z Radia Biper – za zainteresowanie naszym wydarzeniem i życzliwe zrelacjonowanie go w swoich reportażach.

Państwu Grażynie i Krzysztofowi Łojewskim – Właścicielom firmy „GRAMAR”
z Włodawy za darowiznę w postaci kiełbas i kaszanki.
– Pani Elżbiecie Tokarskiej – za pomysł z gaikiem, bycie przewodnikiem podczas spaceru
i zwiedzania zabudowań dworskich, prace organizacyjne.
– Panu Wojciechowi Telaczyńskiemu – za pilnowanie ogniska i przygotowywanie, zasponsorowanie strawy dla uczestników w postaci „kociołka”.
Zuzi Telaczyńskiej – za pomoc w przygotowywaniu małych gaików oraz odśpiewanie piosenki o gaiku.
Andrzejowi Telaczyńskiemu (lat 5) – za dzielne wspieranie, pomoc tacie i wujkowi
w „męskich” robotach.
– Panu Jackowi Adamskiemu – za aktywny udział w przygotowaniach – od tej „męskiej strony” wymagającej siły i krzepy oraz cierpliwe znoszenie coraz bardziej szalonych pomysłów żony;).
Chłopakom, którzy przed rozpoczęciem wydarzenia grali w piłkę nożną na pobliskim boisku a dali się oderwać do pomocy przy noszeniu ławek, stolików.
– Pani Annie Telaczyńskiej i Magdalenie Adamskiej – za zaangażowanie w przygotowania, organizację zabaw dla dzieci.
– Wszystkim, którzy wspierali organizację tego wydarzenia dobrym słowem i kibicowaniem. Zwłaszcza Tym, którzy niestety się rozchorowali a bardzo chcieli w nim uczestniczyć.

A tą piosenkę o gaiku zaśpiewała nam Zuzia:
Gaiczek zielony,
Pięknie przystrojony
W czerwone wstążeczki
Przez śliczne dzieweczki.

A ten gaik z lasu idzie,
dziwują się wszyscy ludzie.
Idzie po lipowym moście,
Przypatrują mu się goście.

A ta zima ciężka była,
Co nam ziółka wymroziła,
Ale my się tak starały,
Żeśmy ziółek nazbierały.

Na podwórzu gołębica,
Na polu śliczna pszenica,
Zieleni się, kwitnąć będzie,
Pan gospodarz chodzi wszędzie.

Niechże chodzi, niech obchodzi,
Patrzy, jak pszeniczka wschodzi,
Niech weźmie za nią talary,
By, aż po ziemi taczały.

Do tego domu wstępujemy,
Zdrowia, szczęścia winszujemy,
Zdrowia, szczęścia i wszystkiego,
Od Jezusa, od samego

Pomocne linki:
http://www.bibliotekapiosenki.pl/utwory/Gaiczek_zielony_(piosenka_ludowa_z_Mazowsza)/tekst
http://naludowo.pl/kultura-ludowa/wiosna-obrzedy-zwyczaje-ludowe/gaik-zielony-lato-lateczko-latorosiek-tradycja-wiosenna-po-marzannie-staropolski-obyczaj-dawniej-i-dzis.html
https://pl.wikipedia.org/wiki/Gaik_(%C5%9Bwi%C4%99to)

ZAPRASZAMY NA STRONKĘ FB Stowarzyszenia Społeczno – Kulturalnego „Tłoka”


materiał: Stowarzyszenia Społeczno – Kulturalnego „Tłoka”
tekst : Magdalena Adamska z ramienia Stowarzyszenia Społeczno – Kulturalnego „Tłoka”
zdjęca opracowanie: Gwalbert Krzewicki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *