Wieści z Unii: Z Widokiem na świadomy wolontariat zagraniczny

W poniedziałek 26 lutego po raz kolejny w Domu Europy odbyła się debata w ramach cyklu „Z Widokiem na Europę”. Zaproszeni goście dyskutowali o istocie wolontariatu zagranicznego, założeniach edukacji globalnej, a także konieczności niesienia pomocy potrzebującym. Spotkanie miało na celu przybliżenie możliwości, jakie daje zaangażowanie w pomoc poza granicami kraju. Była to również doskonała okazja do inspiracji i podjęcia refleksji nad istotą pomagania.

 

Zgromadzonych na debacie „Z Widokiem na świadomy wolontariat zagraniczny” powitała Dyrektorka Przedstawicielstwa Regionalnego Komisji Europejskiej we Wrocławiu. Natalia Szczucka dziękując gościom za przyjęcie zaproszenia, mówiła – Spotykamy się z Państwem, aby zachęcać do wolontariatów i wyjazdów na stypendia. Zachęcamy do korzystania z oferty europejskich programów wolontariackich. (…) Dziś będziemy zastanawiać się, jak sprawić, aby czas spędzony na wolontariacie był przydatny nie tylko dla nas. Wolontariat jest zwykle po to, aby komuś pomóc. Dyrektorka Przedstawicielstwa podzieliła się z zebranymi swoimi doświadczeniami zaangażowania w wolontariat. Zwróciła uwagę na konieczność niepowielania stereotypów w państwach, w których pomagamy.

Debatę rozpoczęła dyskusja na temat określeń, którymi opisujemy potrzebujących. Marta Gontarska, ekspertka Instytutu Globalnej Odpowiedzialności, podkreśliła znaczenie języka oraz jego wpływu na świadomość społeczeństw. Według niej współczesny świat jest nam bliższy, nastąpiło skrócenie czasu dostępu do informacji, a podział świata na północ i południe nie jest doskonały. – My bardzo często w Instytucie Globalnej Odpowiedzialności operujemy też taką kategorią: «większości świata». Tak naprawdę, jeśli spojrzymy na statystyki, to my jesteśmy mniejszością, a osoby globalnego południa są większością. Nasza perspektywa nie jest perspektywą większościową.

Martyna Gacek-Świecik, była koordynatorka programów współpracy rozwojowej w Azji Południowo-Wschodniej, zwróciła uwagę na różnicę między pojęciami współpracy i pomocy w ramach wolontariatu. Ważne jest, aby wsłuchać się w głos organizacji lokalnych, które kompleksowo znają potrzeby ludności. – Realizując projekty rozwojowe nie możemy pojechać z naszą wizją tego, co chcemy w danym kraju zmienić. Aby osiągnąć skuteczny cel dla lokalnej społeczności, musimy współpracować z organizacjami partnerskimi. Najważniejsze jest to, co one nam mówią, co one uważają w kontekście zmian, które mają zajść. (…) Dlatego wydaje mi się to bardzo cenne, że coraz częściej mówimy o współpracy rozwojowej a nie pomocy.

Paweł Cywiński, współtwórca portalu post-turysta.pl oraz uchodźcy.info, podkreślił również istotną wagę języka dla świadomości. Ludzie często podświadomie posługują się skrótami myślowymi, nie mając wiedzy na dany temat. – To jest wielka sztuka używać języka w taki sposób, aby robić to z szacunkiem do opisywanych ludzi, świata czy miejsca. My się cały czas tego uczymy. (…) Państwa rozwijające walczą o nasz szacunek. To jest wiele dekad walki o równe traktowanie. Język jest jednym z pól tej walki.

Krzysztof Pielaszek, wolontariusz w sierocińcu Baby Sarah’s Home w Pondićerry w południowo-wschodnich Indiach, zwrócił uwagę na konieczność porozumienia między niosącymi pomoc, a tymi którzy tej pomocy oczekują. – Potrzebujący są partnerami. Wszystko musi polegać na wzajemnej wymianie, na otwarciu się na siebie i na myśleniu o tym, ile ja mogę się nauczyć, ile mogę zrozumieć, na ile mogę się otworzyć. Na tych fundamentach można porozumieć się z nimi i dotrzeć do ich potrzeb.

Zebrani eksperci podzielili się z publicznością własnymi refleksjami z wolontariatów zagranicznych. Opowiadali o starciu z rzeczywistością, która różniła się znacząco od powielanych stereotypów. Co więcej, ze względu na charakter miejsca, w których zaproszeni goście nieśli pomoc, pobyt zmienił ich perspektywę, nauczył wartości, których nie dostrzega się w Europie. Paneliści podkreślili wspólnie, iż potrzeba poznawania innych kultur i osób jest również bliska lokalnym społecznościom. – Warto podkreślić to spotkanie z drugim człowiekiem jako coś rzeczywiście fantastycznego, co oczywiście może wydarzyć się również tu we Wrocławiu, w Warszawie czy gdziekolwiek indziej – mówiła Marta Gontarska.

Spotkanie było także okazją do opowiedzenia o motywacjach, które determinują zaangażowanie się w wolontariat. Zaproszeni eksperci posiadali różne powody, dla których wyjechali za granicę. Wśród nich była chęć zgłębienia praw człowieka w państwach komunistycznych czy potrzeba niesienia pomocy określonym grupom z niepełnosprawnością. Paweł Cywiński, zwrócił uwagę na pobudki, które występują wśród młodych ludzi. – Wydaje mi się, że motywacja jest jednym z kluczowych słów w kontekście wolontariatu. Są to determinanty prozaiczne, od chęci wpisania sobie wyjazdu do życiorysu, wówczas pracodawcy mogą spojrzeć na to milszym okiem, przez chęć odbycia egzotycznej przygody czy realizacji założenia wolonturystyki, gdzie się trochę pomaga i trochę poznaje świat. Pojawiają się również te motywacje z głębi serca i potrzeby niesienia pomocy. Ekspert podkreślił, iż pomaganie drugiemu człowiekowi, jest jedną z najtrudniejszych rzeczy którą można robić, szczególnie jeśli mamy do czynienia z również komunikowaniem międzykulturowym.

O własnych odczuciach po wolontariacie mówił Krzysztof PielaszekŚwiata nie zmieniłem, żadnej wioski nie uratowałem, ale wiem, że jest w Indiach dziesięcioro dzieci, które dzięki mnie, (…) zmieniło podejście do świata, a część z tych osób rozpoczęła studia. To jest coś, z czego jestem najbardziej dumny w swoim życiu ze wszystkiego, co osiągnąłem do tej pory. Martyna Gacek-Świecik, podzieliła się z publicznością rezultatami działań zespołu, z którym współpracowała. Praca zaproszonej przyczyniła się do powrotu trzydziestu kobiet, w wieku 16-19 lat z Malezji, gdzie były nielegalnie przetrzymywane oraz uniknięciu sprzedaży dziecka na targu. – Czasami miałam poczucie, że «biała twarz» pomaga, w sytuacjach prawnych, np. podczas nielegalnej emigracji czy handlu ludźmi, że gdyby nie moje wstawiennictwo z rodziną ofiary, nie doszłoby do wszczęcia śledztwa.

Podsumowując spotkanie Paweł Cywiński mówił o prowadzeniu odpowiedzialnej narracji jako wolontariusz. – Najważniejszym jest nie mówić jako narrator wszechwiedzący. Nie jesteśmy narratorem wszechwiedzącym i nigdy nim nie będziemy. Cały czas warto podkreślać swoją perspektywę, a nie to że opisujemy świat. Z drugiej strony ekspert podkreślił, iż należy być odpowiedzialnym jeszcze przed wyjazdem. – Jeżeli wybieramy się z jakąkolwiek organizacją, aby pomagać, należy poprosić o ewaluacje wcześniejszych programów. (…) Pytamy, jaki jest dalekosiężny skutek, od kiedy działa program i jakie do tej pory przyniósł skutki. Na tej podstawie podejmujemy decyzję o wyjeździe.

Dyskutowano także o edukacji globalnej. Marta Gontarska mówiła, iż obecnie działania edukacyjno-informacyjne koncentrują się na różnorakich tematach, ale również o wartościach i postawach. – Już mniej chodzi o to, aby umieć przeliczyć ślad węglowy banana, którego kupiliśmy dzisiaj w sklepie, tylko bardziej chodzi o to, jak być otwartym, krytycznie myślącym obywatelem i obywatelką świata, jak widzieć wartość w różnorodności.

Podczas debaty swą obecność zaznaczyła publiczność. Pojawiły się pytania o znajomość języka, wpływie wolontariatu na życie po nim oraz jak można wykorzystać doświadczenie zaangażowania pro bono w pracy zawodowej. Dopytywano również o dostępność tego typu programów. Martyna Gacek-Świecik, zachęciła do uczestnictwa w Europejskim Wolontariacie Młodzieży, Europejskim Korpusie Solidarności czy programie EU Aid Volunteers.

Spotkanie uświetniła prezentacja materiału video Katarzyny Sumisławskiej. Film autorstwa wolontariuszki programu EU Aid Volontueers był opowieścią o przygotowaniach do wyjazdu na wolontariat osiem miesięcy temu, poznawaniu ciemnych stron Kambodży, wzruszających historiach ludzi i ich życiowych dramatach, a także o realnych działaniach na rzecz społeczności Khmerów. – Spotykam też dawnych niewolników, tych którzy zdołali wrócić. Tu są pozostawieni sami sobie, grupy takie jak nasze są dla nich rzadką możliwością otworzenia się. To tam poznaliśmy rybaka, który przez sześć lat był więziony na kutrze w Tajlandii i Malezji. Dzisiaj pracuje z nami. Prowadzimy także szkolenia dla policjantów i lokalnych władz, rozmawiamy o tym czym jest przemyt ludźmi, jak rozpoznawać ofiary, jak im pomagać. Podczas takich szkoleń między ludźmi wytwarzają się więzi, między policjantami i mieszkańcami wiosek. W kraju doświadczającym traumy, powoli powstaje społeczność.

Debatę poprowadził redaktor Filip Marczyński.

Więcej informacji o programach Komisji Europejskiej, w ramach których można wyjechać na wolontariat zagraniczny:
Europejski Korpus Solidarności (European Solidarity Corps, ESC) to nowa inicjatywą Unii Europejskiej. Umożliwia młodym ludziom udział w projektach z zakresu wolontariatu lub rozwoju zawodowego – we własnym kraju lub za granicą.

Wolontariat Europejski (European Voluntary Service, EVS) jest jednym z projektów Komisji Europejskiej w ramach programu Erasmus+, który umożliwia młodym ludziom od 17 do 30 roku życia podjęcie pracy społecznej za granicą.

EU Aid Volunteers zrzesza wolontariuszy i organizacje z różnych krajów, aby zapewnić profesjonalną pomoc tym, którzy najbardziej jej potrzebują m.in. społeczeństwom dotkniętym katastrofami naturalnymi. Osoby zakwalifikowane do programu otrzymują szkolenie, zakwaterowanie, zwrot kosztów podróży oraz dodatkowo mogą podjąć dodatkowe szkolenia w jednej z europejskich organizacji humanitarnych. Wolontariusze pracują na różnych stanowiskach i w różnych sektorach np. pomagają w zarządzaniu projektami, komunikacji czy logistyce. Program ten jest skierowany do wszystkich, bez ograniczeń wiekowych.

Erasmus + jest programem Unii Europejskiej w dziedzinie edukacji, szkoleń, młodzieży i sportu na lata 2014-2020 i jego budżet wysokości 14,7 mld euro. Skierowany jest nie tylko do studentów, ale także do uczniów liceów, nauczycieli i kadry edukacyjnej. Powstał w wyniku połączenia siedmiu innych europejskich programów edukacyjnych (w tym programu wymian studenckich Erasmus, od którego przejął nazwę) i uwzględnia także inne kategorie osób i instytucji. Oznacza to, że w ramach Erasmusa+ realizowane są nie tylko wymiany studenckie, ale także np. projekty Wolontariatu Europejskiego, europejskich wymian młodzieżowych, projekty z dziedziny kształcenia i szkolenia zawodowego, edukacji szkolnej, edukacji dorosłych i inne.

 

 

WIĘCEJ INFORMACJI NA TEN TEMAT <<==>> LINK

 

materiał: Komisja Europejska Przedstawicielstwo w Polsce
tekst: Wydział Prasy Komisja Europejska Przedstawicielstwo w Polsce
opracowanie: Radiobiper Biała Podlaska

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *